Zaniepokojeni mieszkańcy osiedla Kuźniczka zaczęli kontaktować się zarówno z naszą redakcją, jak i radą osiedla. Pytania były konkretne: czy naprawdę znów mają zniknąć kolejne drzewa? Czy da się jeszcze ochronić ten fragment lasu? Tym bardziej, że obszar wokół jeziorka był już wcześniej poddany wycince, a od strony osiedla w ostatnim czasie prowadzono częściowe cięcia. Dziś, jak mówią mieszkańcy, drzew zostało tam naprawdę niewiele. Po rozmowie z zastępcą nadleśniczego Nadleśnictwa Strzelce Opolskie, do których należy ten obszar, Krzysztofem Wiśniewskim, udało się ustalić, że planowane prace zostały wstrzymane. Na ten moment nie będzie żadnej wycinki. Leśnicy nie ukrywają jednak, że problem istnieje. Drzewostan w tym rejonie jest w słabym stanie. Teren jest suchy, brakuje wody, drzewa chorują i zamierają.
- To czy cięcia nastąpią teraz, czy w przyszłości, jest w dużej mierze kwestią czasu. Stan zdrowotny drzew nie poprawia się, a z punktu widzenia bezpieczeństwa prędzej czy później trzeba będzie podjąć decyzję, by nie dopuścić do rozpadu drzewostanu. O zjawisku zamierania drzew mówiłem już podczas sesji rady miasta w 2025 roku - mówi Krzysztof Wiśniewski.
W tle trwają również rozmowy pomiędzy Nadleśnictwem Strzelce Opolskie a Nadleśnictwem Kędzierzyn dotyczące przejęcia terenów przylegających do miasta, wzdłuż Kanału Gliwickiego. Dziś kanał stanowi granicę która utrudnia m.in. kwestie logistyczne i działania związane z ochroną przeciwpożarową. Przejęcie tych obszarów przez Nadleśnictwo Kędzierzyn byłoby korzystniejsze, ale decyzje jeszcze oficjalnie nie zapadły.
Nadleśniczy Nadleśnictwa Kędzierzyn, Paweł Hajduk, zaznacza, że na tym etapie jest za wcześnie, by mówić o jakichkolwiek działaniach na terenie, który formalnie nie należy jeszcze do tej jednostki. Jednocześnie zapewnia, że jeśli dojdzie do przekazania, ewentualne wycinki – o ile w ogóle będą konieczne – mogą być prowadzone wyłącznie ze względów bezpieczeństwa. Póki co nie planuję żadnych działań w tym obszarze. Aby uspokoić nastroje i wyjaśnić sytuację, przedstawiciele obu nadleśnictw postanowili spotkać się z mieszkańcami osiedla Kuźniczka.
- Spotkanie z Nadleśniczymi obu nadleśnictw jest reakcją Rady Osiedla na niepokój mieszkańców postępującą wycinką lasów wokół Kuźniczki. Przez ten las prowadzą ścieżki spacerowe, jest on miejscem rekreacji dla wielu ludzi, mamy piękne jeziorko, stąd duże zainteresowanie tematem - mówi Ariadna Miernicka przewodnicząca Rady Osiedla Kuźniczka.
Otwarte spotkanie odbędzie się w czwartek 26 lutego o godz. 17.00 w siedzibie Rady Osiedla. Każdy zainteresowany losem lasu może przyjść, zadać pytania i porozmawiać o planach dotyczących tego terenu.
Jak widać, temat budzi duże emocje. Dla mieszkańców to nie tylko drzewa, ale miejsce codziennych spacerów i odpoczynku. Najbliższe spotkanie ma być okazją, by spokojnie porozmawiać o faktach i rozwiać wszelkie wątpliwości.























Napisz komentarz
Komentarze