Akcję po raz kolejny zorganizowały Lasy Państwowe, Nadleśnictwo Kędzierzyn. Jak podkreślają organizatorzy, z każdą kolejną edycją przybywa chętnych do udziału.
Tym razem mieszkańcy sadzą około 2 hektary lasu. W ziemi pojawiają się głównie sadzonki sosny i dębu. Wszystko odbywa się pod okiem leśników, którzy pokazują, jak wygląda sadzenie od podstaw.
Jak mówi nadleśniczy Nadleśnictwa Kędzierzyn Paweł Hajduk, akcja ma także wymiar edukacyjny.
- Co roku robimy taką akcję, żeby pokazać od podstaw, jak wygląda nasza praca i jak zaczyna się życie lasu. Nie każdy ma świadomość, że właśnie tak to wygląda. Przy tej okazji staramy się też przekazać trochę wiedzy o lesie i rozmawiać z ludźmi o gospodarce leśnej. Dla osób, które sadzą, to też satysfakcja, że stają się częścią lasu i mogą potem obserwować, jak rośnie coś, co sami posadzili - mówi nadleśniczy.
W wydarzeniu licznie uczestniczą rodziny z dziećmi, dla których to nie tylko wspólne wyjście, ale też okazja do nauki.
- Ważne jest, żeby edukować dzieci, bo las nie rośnie szybko, potrzebuje dużo czasu. Trzeba o niego dbać i uczyć młodsze pokolenie troski o naturę. Dlatego przyszedłem tu z całą czwórką dzieci, żeby było to dla nich też takie doświadczenie - mówi Piotr Krok, który bierze udział w akcji razem z rodziną.
Duża frekwencja pokazuje, że takie inicjatywy cieszą się rosnącym zainteresowaniem mieszkańców, z których losy są bardzo ważną częścią życia.






















Napisz komentarz
Komentarze