Wydarzenie zorganizowały mieszkanki osiedla Sławięcice, które postawiły na prosty, ale ważny cel – integrację. Jak podkreślają organizatorki, na osiedlu pojawia się coraz więcej nowych osób i to była idealna okazja, by kobiety mogły się poznać, porozmawiać i po prostu pobyć razem.
– Zorganizowałyśmy ten comber po to, żeby zintegrować mieszkanki osiedla. Jest nas coraz więcej, a takie spotkania pomagają się otworzyć i oderwać od codziennych trosk i obowiązków – mówią Sylwia Widomska i Paulina Szendzielorz, inicjatorki wydarzenia.
– Kobiety we własnym towarzystwie potrafią bawić się naprawdę świetnie, a taki czas jest nam bardzo potrzebny - dodają.
I trudno się z tym nie zgodzić. Tej nocy nie brakuje przebierańców i szalonych tańców. Panie szybko zapomniały o pracy, domu i codziennym pośpiechu.
Co ważne, całe wydarzenie jest efektem ogromnej pracy organizatorek. Panie samodzielnie zadbały o pozyskanie sponsorów, którzy wsparli organizację imprezy i pomogli stworzyć wyjątkowy klimat wieczoru. Dzięki temu na uczestniczki czekały dodatkowe atrakcje.
Dużym zainteresowaniem cieszy się specjalna ścianka do zdjęć, przy której panie chętnie pozowały w swoich skrupulatnie przygotowanych przebraniach. Prawdziwym hitem okazała się jednak fotobudka 360 stopni. Kolejka do nagrań praktycznie nie znikała przez cały wieczór.
To pierwsza edycja Babskiego Combru w takiej formie, ale – jak zapowiadają organizatorki – na pewno nie ostatnia.
– Mamy nadzieję, że kolejne wydarzenia przyciągną jeszcze więcej kobiet, które chcą dobrze się bawić i spędzić czas w swobodnej, kobiecej atmosferze – dodają.
Sądząc po frekwencji i nastrojach na parkiecie, Sławięcice właśnie doczekały się nowej tradycji.















































































Napisz komentarz
Komentarze