Do pierwszego ze zdarzeń doszło w piątek w Dziergowicach. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 15-letni chłopiec poruszał się po jezdni pojazdem przypominającym hulajnogę elektryczną. Nastolatek jechał z dużą prędkością na jednym kole. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się na jezdnię. Z uwagi na odniesione obrażenia został przetransportowany do szpitala.
Podczas wykonywania czynności policjanci ustalili, że pojazd został pożyczony 15-latkowi przez jego 10-letniego kolegę. Z informacji przekazanych mundurowym wynikało, że urządzenie było „odblokowane” i mogło osiągać prędkość nawet około 70 km/h. Pojazd nie był zarejestrowany ani ubezpieczony, a nastolatek podczas jazdy nie miał założonego kasku ochronnego.
Kędzierzyńsko-kozielscy policjanci wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. Konsekwencje prawne w tej sprawie poniosą również rodzice 10-letniego właściciela pojazdu. Odpowiedzą za dopuszczenie do kierowania pojazdem osoby, która nie posiadała wymaganych do tego uprawnień, a także za dopuszczenie do ruchu pojazdu niespełniającego wymaganych prawem warunków.
Do drugiego groźnego zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 5.00 rano w Długomiłowicach, na drodze krajowej nr 45. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że 20-letni kierujący volkswagenem z niewyjaśnionych dotąd przyczyn stracił panowanie nad samochodem, zjechał z drogi, a następnie uderzył w budynek mieszkalny.
Jak się okazało, 20-latek był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad promil alkoholu. Kierowca oraz jego 21-letni pasażer trafili do szpitala. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie wypadku drogowego będzie odpowiadał przed sądem.
Od początku roku na drogach naszego powiatu doszło do 13 wypadków drogowych. Każde takie zdarzenie pokazuje, jak poważne konsekwencje mogą mieć brawura, brak ostrożności oraz nieodpowiedzialne decyzje podejmowane przez uczestników ruchu drogowego.
Po raz kolejny apelujemy do rodziców – zanim pozwolicie dziecku wsiąść na pojazd elektryczny, sprawdźcie, czym tak naprawdę jest dane urządzenie, jakie prędkości może osiągać, czy zgodnie z przepisami może poruszać się po drogach publicznych oraz jakie uprawnienia są wymagane do jego prowadzenia. To, że pojazd z wyglądu przypomina hulajnogę elektryczną, nie oznacza, że w świetle obowiązujących przepisów nią jest. Udostępnienie dziecku pojazdu, do którego prowadzenia nie posiada ono wymaganych uprawnień, może mieć nie tylko tragiczne skutki, ale także wiązać się z konkretnymi konsekwencjami prawnymi dla osoby dorosłej.
Przypominamy również, że alkohol i kierowanie pojazdem nigdy nie idą w parze. Nawet jego niewielka ilość wpływa na koncentrację, ocenę sytuacji na drodze oraz czas reakcji kierującego. Jeżeli piłeś – nie wsiadaj za kierownicę.
Bezpieczeństwo na drodze zaczyna się od odpowiedzialności. Dotyczy to zarówno osoby siedzącej za kierownicą samochodu, jak i rodzica, który decyduje o tym, jaki pojazd trafia w ręce jego dziecka.





Napisz komentarz
Komentarze