W miejscu prezentacji powstała również infrastruktura potrzebna do obsługi nowych autobusów. Przy pętli zamontowano pantograf ładujący, który pozwala na szybkie uzupełnianie energii podczas postoju pojazdu. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele miasta, MZK oraz producenta autobusów. Prezydent Kędzierzyna-Koźla Sabina Nowosielska podkreślała, że zakup kolejnych pojazdów elektrycznych jest elementem długofalowej strategii rozwoju komunikacji miejskiej.
- To są kolejne dwa autobusy, które zasilą tabor MZK. W sumie, razem z nimi, w naszym mieście będzie już sześć autobusów elektrycznych. W przyszłym roku pojawią się kolejne cztery - dwa zakupione przez MZK w ramach funduszy europejskich oraz dwa dzięki funduszom szwajcarskim. Oznacza to, że pod koniec przyszłego roku będziemy mieli już dziesięć autobusów elektrycznych - mówiła Sabina Nowosielska.
Prezydent zaznaczyła, że miasto nie zamierza poprzestać na obecnym poziomie elektryfikacji komunikacji i będzie dążyć do tego, aby z roku na rok w taborze pojawiało się coraz więcej ekologicznych pojazdów. Całkowity koszt zakupu autobusów wraz z niezbędną infrastrukturą wyniósł około 9 milionów złotych. Projekt otrzymał znaczące dofinansowanie – 90 proc. kosztów zakupu autobusów pochodzi ze środków zewnętrznych, natomiast 50 proc. kosztów infrastruktury zostało objęte wsparciem.
Prezes MZK Kędzierzyn-Koźle Joanna Koziarska poinformowała, że wartość całego projektu wyniosła 8 mln 989 tys. zł, a przyznane dofinansowanie to około 5,5 mln zł. Wkład własny spółki wynosi około 3,5 mln zł, jednak po odzyskaniu podatku VAT faktyczny koszt dla MZK będzie niższy. Nowe autobusy będą wykorzystywane przede wszystkim na liniach nr 1 i 13. Pojazdy pojawią się również na linii nr 5, a w przyszłości będą obsługiwać także inne połączenia.
Jak wyjaśnił Waldemar Wlazło z firmy Solaris, autobusy są wyposażone w napęd elektryczny, a energia magazynowana jest w bateriach umieszczonych na dachu pojazdu. Ich pojemność przekracza 500 kWh, co pozwala na przejechanie około 350 kilometrów - w zależności od warunków eksploatacji - bez emisji spalin. Producent podkreśla, że naturalnym procesem w przypadku baterii litowo-jonowych jest stopniowy spadek ich pojemności. Według symulacji przygotowanych dla warunków eksploatacji w Kędzierzynie-Koźlu, po około 10 latach zasięg autobusów może zmniejszyć się z około 350 do około 290–300 kilometrów. Duże znaczenie ma sposób użytkowania i ładowania pojazdów. Baterie objęte są ponad 10-letnią gwarancją. Ich żywotność zależy m.in. od sposobu ładowania - wolniejsze ładowanie z kabla, np. w porze nocnej, pozwala ograniczyć tempo spadku pojemności.
Więcej w materiale wideo:





Napisz komentarz
Komentarze