Zespół Andrei Gianiego potrzebował wygrać co najmniej dwa sety, aby być pewnym awansu do czołowej ósemki ligi. Kędzierzynianie dobrze weszli w spotkanie. Co prawda początek pierwszego seta należał do miejscowych, ale w połowie seta ZAKSA wyrównała, a następnie przejęła inicjatywę. Nasz zespół miał już pięć oczek przewagi, ale do końca musiał drżeć o wynik i ostatecznie wygrał do 23.
Od początku drugiej odsłony zarysowała się wyraźna przewaga drużyny z Zawiercia, miejscowi punktowali zagrywką i szybko wypracowali sobie bezpieczną przewagę, którą utrzymali do końca, wyrównując stan meczu (25:21).
Gospodarze kontynuowali dobrą grę w trzecim secie, ponownie szybko objęli prowadzenie i miało to decydujący wpływ na wynik. ZAKSA mimo ambitne gry nie zdołała odrobić dystansu i miejscowi prowadzili 2:1.
Najbardziej wyrównany był czwarty set. Oba zespoły przez kilka minut grały punkt za punkt, w połowie seta inicjatywę przejęli gracze z Kędzierzyna-Koźla. Zespół Gianiego mimo starań gospodarzy dowiózł wynik i wyrównał stan meczu.
Zacięty piąty set padł łupem miejscowych, ale przegrana po tie-breaku dała naszym zawodnikom awans do najlepszej ósemki.
























Napisz komentarz
Komentarze