Kędzierzynianie podbudowani dwoma zwycięstwami w ostatnich spotkaniach od początku meczu w Gorzowie prezentowali się dobrze. Kluczem do wygranej w premierowej odsłonie była dobra postawa naszych zawodników w polu zagrywki oraz skuteczna gra w ataku. Kędzierzynianie szybko odskoczyli od miejscowych i kontrolowali przebieg gry, zwyciężając do 20.
Rozpędzona drużyna Andrei Gianiego lepiej weszła w drugiego seta i po kilku minutach była na trzypunktowym prowadzeniu. Gospodarze zdołali jednak wyrównać i oba zespoły toczyły wyrównany bój. Przełom nastąpił przy stanie 18:17, kiedy to kędzierzynianie wygrali kolejne cztery wymiany i odskoczyli od gorzowian. ZAKSA nie wypuściła wygranej z rąk i podwyższyła prowadzenie w meczu (20:25).
W trzecim secie utrzymywała się przewaga ZAKSY, a miejscowi tylko chwilowymi zrywami straszyli nasz zespół. Przez niemal całego seta gracze Stilonu nie byli ani razu na prowadzeniu, dopiero w samej końcówce meczu gorzowianie wyrównali (24:24) i o wygranej decydowała niezwykle zacięta gra na przewagi. Oba zespoły kilkukrotnie zmieniały się na prowadzeniu, ale w decydującym momencie zablokowany został Kamil Rychlicki i kibice miejscowych mieli wreszcie okazję do radości (41:39).
Przegrany set podrażnił naszych graczy, którzy na starcie czwartej odsłony prezentowali się zdecydowanie lepiej. Kędzierzynianie szybko wypracowali sobie kilkupunktową zaliczkę i tym razem nie wypuścili już wygranej z rąk (20:25). Dzięki zwycięstwu za trzy punkty nasz zespół utrzymuje szanse na awans do czołowej ósemki fazy play-off, ale na ostateczne rozstrzygnięcia trzeba będzie poczekać do ostatniej kolejki ligowej.
Cuprum Stilon Gorzów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (20:25, 20:25, 41:39, 20:25).





















Napisz komentarz
Komentarze