Starcie na Podlasiu rozpoczęło się od zaciętej gry z obu stron. Przez pierwsze minuty kibice oglądali ciekawe widowisko, w którym żadnej z drużyn nie udawało się zbudować większej przewagi. Przy stanie 19:19 kędzierzynianie popisali się dwoma punktowymi blokami i przejęli inicjatywę. ZAKSA grała uważnie i wygrała do 23. Zdecydowanie łatwiej przyszła naszym siatkarzom wygrana w drugim secie. Kędzierzynianie bardzo szybko objęli prowadzenie i z biegiem czasu ich przewaga tylko rosła. Ostatecznie miejscowych stać było na ugranie zaledwie 15 oczek.
Gdy wydawało się, że ZAKSA jest na najlepszej drodze do szybkiego zakończenia meczu, do głosu niespodziewanie doszli miejscowi. Suwalszczanie wygrali trzeciego seta do 21, w kolejnej partii ich przewaga była jeszcze wyraźniejsza i po wygranej do 19, miejscowi doprowadzili do tie-breaka.
W piątym secie obie drużyny znów zgotowały kibicom niezwykle ciekawe widowisko. Lepiej rozpoczęła ZAKSA, która szybko osiągnęła trzypunktowe prowadzenie (1:4), aby równie błyskawicznie je roztrwonić. Gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównanej walki punkt za punkt. W niezwykle zaciętej końcówce i grze na przewagi oba zespoły miały swoje szanse na zamknięcie spotkania, ale ostatecznie górą byli miejscowi, którzy wygrali do 19, a cały mecz 3:2.
Ślepsk Malow Suwałki - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2 (23:25, 15:25, 25:21, 25:19, 21:19).






















Napisz komentarz
Komentarze