środa, 7 stycznia 2026 23:34
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Poznajcie młodych modelarzy

Modelarnia „Jedenastka” – miejsce, w którym pasja przeradza się w umiejętności

Modelarnia to przestrzeń, która przyciąga młodzież zainteresowaną historią II i I wojny światowej, ale także wieloma innymi tematami. Każdy znajdzie tu coś dla siebie – od modeli samochodów cywilnych, przez radzieckiego ZIS-5 czy polski czołg 7TP, po amerykańskie pojazdy wojskowe i samoloty takie jak Łoś czy Ił. Dla osób nieszukających militariów także nie brakuje możliwości, bo tematy modeli uczestnicy wybierają samodzielnie.
Modelarnia „Jedenastka” – miejsce, w którym pasja przeradza się w umiejętności

Artykuł powstał w ramach praktyk zawodowych w portalu KK24.pl, a jego autorem jest Dominik Marek, uczeń klasy fotografii i multimediów Zespołu Szkół nr 3.

Rozwój, pasja i spotkania

Zajęcia w modelarni to nie tylko nauka sklejania modeli i ich malowania. To także:

rozwijanie praktycznych umiejętności,
poznawanie nowych osób, które dzielą podobne zainteresowania,
kontakt z doświadczonymi modelarzami, chętnie dzielącymi się wiedzą,
udział w konkursach modelarskich, o których uczestnicy dowiadują się na bieżąco podczas spotkań.

Jak mówią prowadzący, sklejanie modeli wcale nie jest trudne – przypomina układanie klocków LEGO czy COBI, tyle że z użyciem kleju i z bardziej realistycznym efektem końcowym.

Modelarnia w Kędzierzynie-Koźlu

W Kędzierzynie-Koźlu działa Koło Modelarskie „Jedenastka”. Zajęcia odbywają się w każdy czwartek w godz. 17:00–20:00 na osiedlu Blachownia. Aktualne informacje można znaleźć również na Facebooku koła.

Modelarnię prowadzi Waldemar Ociepski, pasjonat z wieloletnim doświadczeniem, który z zaangażowaniem przekazuje wiedzę młodszym uczestnikom. Do kółka można zapisać się już od ok. 10–11 roku życia. W materiałach zamieszczono zdjęcia prowadzącego oraz grupy uczestniczącej w zajęciach.

Zdjęcia do materiału powstały w ciągu ostatnich czterech tygodni – zarówno podczas zajęć modelarni, jak i podczas wydarzenia zorganizowanego w Muzeum Śląskiej Bitwy o Paliwo „Blechhammer 1944” w Blachowni. Zwiedzający mogli wówczas bezpłatnie zobaczyć zarówno muzeum, jak i prace uczestników koła modelarskiego, które są tam obecnie prezentowane.

Modelarnia „Jedenastka” to jedno z ciekawszych miejsc na mapie Kędzierzyna-Koźla – nie tylko rozwija umiejętności techniczne, lecz także buduje relacje oparte na wspólnej pasji.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

podpis 28.11.2025 12:21
Brawa dla chłopaków. Dużo to lepsze niż konsola i telefon. Każdy chłopiec miał chyba w latach 70-80 epizod ze sklejaniem modeli...

stary_zgred 23.11.2025 17:30
Modelarnia to była w latach 80’ zeszłego wieku w budynku Spółdzielni Mieszkaniowej w Koźlu przy ulicy Konopnickiej. Tam młodsza i starsza młodzież budowała latające modele samolotów, uczyła się o silnikach, paliwach i innych rzeczach. I to nieodpłatnie. To co opisuje się tutaj, to jest sklejarnia zabawek, czyli historia o czymś, co w opisywanych latach 80’ zeszłego wieku robił SAMODZIELNIE niemalże każdy młodzieniec z zestawów kupionych w Turyście albo Składnicy Harcerskiej. Wszystko leci w dół, dlatego nie napiszę o kółkach elektronicznych, fotograficznych i innych takich głupotach z zeszłych lat. Jednakże fakt – lepsze to niż nic.

pan Piotr 23.11.2025 22:18
Kiedyś to w ogóle było-cukier słodszy, kilogram cięższy a żonka ładniejsza

stary_zgred 24.11.2025 19:27
Święta prawda. I dodać do tego należy, że za 300USD, czyli równowartość ceny ówcześnie popularnego magnetowidu Sanyo można było opłacić czynsz mieszkania 50m2 (które każdy pracujący prędzej czy później miał) na dwa lata z góry a dzisiaj za równowartość dwuletniego czynszy możesz sobie kupić jakieś 75 odtwarzaczy filmów DVD. Kilogram prawdziwego sera czy ryby kupowało się za grosze. To były straszne czasy, bo ludzie musieli stać za kolorowym telewizorem w komitecie kolejkowym dwa tygodnie i wywalić za to kupę kasy a w sklepach nie było świniny. Dzisiaj jest znacznie lepiej – telewizor bierzesz z półki jaki chcesz od ręki i wszystko inne, za to aby gdzieś mieszkać musisz sobie założyć pętlę na 30 lat (i to tylko dla wybranych). Za to każdy może mieć „samochód” nawet za jedną wypłatę. Z drugiej strony patrząc na kilogram kiedyś pogardzanego dorsza co niektóry musi robić trzy godziny, więc je od święta, co to jest prawdziwy ser, to już nigdy się nie dowie, ale za to świąteczną kiedyś szynkę może jeść dzisiaj nawet raz w tygodniu za równowartość poniżej jednej roboczogodziny – żylastą, mrożoną, dwudziestosześcioletnią importowaną, z marketu. Przeciętny niepracujący młodzieniec nie wie, z której strony trzymać młotek, czy śrubokręt, o wiertarce nie mówiąc, ale za to świetnie radzi sobie ze smartfonem, którego MUSZĄ kupić mu rodzice za cenę powyżej najniższej krajowej, bo inaczej to obciach. A jak przebije się dętka w rowerze, to trzeba iść do serwisu i zapłacić kilkadziesiąt PLN za naprawę, bo samodzielnie to zrobić to jest abstrakcja zupełna. Widać zatem, że jest lepiej – będziem silni jak niedźwiedzie i nie ma tutaj dyskusji. A żonka to jest najładniejsza do końca życia:)

Grzesiek 24.11.2025 16:33
No ale stary zgred ma rację.Też kiedyś składałem samoloty,drewno balsa itp.Szkielet,a potem oprawianie i lakierowanie.A na zdjęciach widzę jakieś gotowce,gów..o to nie modelarstwo.

Stefan 27.11.2025 21:20
Sam jesteś gotowiec

Ojciec Tadeusz 22.11.2025 10:40
Brawo! Świetna robota! Niech powstaje jak najwięcej tego typu miejsc, oby Prowadzącemu nie zabrakło sił i chęci do kontynuowania dzieła!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ