wtorek, 25 sierpnia 2026 13:48
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dwaj mieszkańcy stracili blisko 5,5 tysiąca złotych. Oszuści zaatakowali przez portale ogłoszeniowe

Portale ogłoszeniowe to wygodne miejsce zarówno do kupowania, jak i sprzedawania różnych przedmiotów. Niestety korzystają z nich również oszuści, którzy nieustannie wymyślają nowe sposoby, aby wyłudzić pieniądze lub dane do bankowości internetowej. Przekonało się o tym ostatnio dwóch mężczyzn, którzy stracili łącznie blisko 5,5 tysiąca złotych.
Dwaj mieszkańcy stracili blisko 5,5 tysiąca złotych. Oszuści zaatakowali przez portale ogłoszeniowe
archiwum

Oszuści często wykorzystują popularne portale sprzedażowe, podszywają się pod kupujących, sprzedających, a nawet istniejące firmy. Dlatego podczas każdej transakcji warto zachować szczególną ostrożność - niezależnie od tego, czy coś kupujemy, czy wystawiamy na sprzedaż.

Jeden z mieszkańców naszego powiatu wystawił na sprzedaż na popularnym portalu ogłoszeniowym rower. Wkrótce skontaktował się z nim rzekomy zainteresowany zakupem. Mężczyzna zapewniał, że sam zorganizuje transport roweru, a płatność zostanie zrealizowana za pośrednictwem portalu, dzięki czemu transakcja miała być całkowicie bezpieczna. Następnie rzekomy kupujący przesłał sprzedającemu link i przekonywał go, że musi za jego pomocą odblokować środki dostępne na stronie, a następnie przelać je na swoje konto.

Sprzedający kliknął w przesłany link i zalogował się za jego pośrednictwem do swojej bankowości internetowej. W ten sposób przekazał oszustom dane umożliwiające dostęp do swojego konta. Następnie, wykorzystując jednorazowe kody BLIK, oszuści wypłacili z bankomatu 1400 złotych. Dopiero gdy pieniądze zniknęły z jego rachunku, mężczyzna zorientował się, że padł ofiarą oszustwa.

W drugim przypadku schemat działania był inny. Mężczyzna zainteresował się ofertą sprzedaży wozidła zamieszczoną na portalu ogłoszeniowym. Skontaktował się ze sprzedającym, a następnie dokonał płatności za wybrany sprzęt, przelewając pieniądze na wskazany numer rachunku bankowego. Po wykonaniu przelewu kontakt ze sprzedającym nagle się urwał. Mężczyzna postanowił zweryfikować transakcję i skontaktował się z firmą, która - zgodnie z otrzymaną fakturą - miała być wystawcą dokumentu. Wtedy wyszło na jaw, że padł ofiarą oszustwa. Pracownik firmy przekazał mu, że nie jest pierwszą osobą, która kontaktuje się w tej sprawie. Okazało się, że ktoś podszywa się pod firmę i wykorzystuje jej dane, oferując w internecie różnego rodzaju przedmioty. W tym przypadku mężczyzna stracił blisko 4 tysiące

Opisane przypadki pokazują, że oszuści nie ograniczają się do jednego schematu działania. Raz podszywają się pod kupującego, innym razem tworzą fałszywe oferty sprzedaży i wykorzystują dane prawdziwych firm.

Pamiętajmy:

  • nie klikajmy w linki przesyłane przez nieznane osoby, szczególnie te prowadzące do rzekomych płatności lub bankowości internetowej;
  • nie podawajmy loginów, haseł ani kodów autoryzacyjnych;
  • nigdy nie podawajmy kodu BLIK osobie, której nie znamy;
  • korzystajmy z płatności i funkcji dostępnych bezpośrednio w oficjalnej aplikacji lub na stronie portalu;
  • przed dokonaniem przelewu dokładnie sprawdźmy dane sprzedającego i rachunek bankowy;
  • w przypadku zakupów od firm zweryfikujmy, czy oferta rzeczywiście pochodzi od danego przedsiębiorstwa;
  • nie dajmy się ponaglać – oszuści często wywierają presję, abyśmy działali szybko i bez zastanowienia.

Pamiętajmy – bezpieczeństwo transakcji zależy przede wszystkim od naszej czujności. Jeśli ktoś przesyła nam link, prosi o zalogowanie do banku lub podanie kodu BLIK, zatrzymajmy się i zastanówmy, czy rzeczywiście jest to konieczne. Jeden nieostrożny klik może oznaczać utratę oszczędności.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kędzierzynie-Koźlu


 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ