Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 25 czerwca 2024 05:23
Reklama
Reklama
Reklama

Czym jest czwarta rewolucja cyfrowa? XII Seminarium Naukowe w ZSTiO w Azotach

Czym jest czwarta rewolucja cyfrowa? XII Seminarium Naukowe w ZSTiO w Azotach
Jak działają przedsiębiorstwa w cyfrowej rzeczywistości? Jak uczelnie wyższe przygotowują przyszłych inżynierów w cyfrowym świecie? Czy zawody w których kształcą się młodzi ludzie wytrzymają próbę czasu? Kiedy maszyny wirtualne zastąpią człowieka? Na te i wiele innych pytań odpowiadano podczas kolejnego seminarium naukowego w Azotach.

Tematem dwunastej już edycji seminarium naukowego organizowanego przez Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Azotach był "Przemysł 4.0".

Czwarta rewolucja przemysłowa, znana również jako Przemysł 4.0, zmierza do zjednoczenia zasobów materialnych i cyfrowych. Oznacza wykorzystanie możliwości, które współcześnie we wszystkich dziedzinach życia są stwarzane przez dane, narzędzia analityczne i technologie mobilne.

Wśród prelegentów m.in. Marcin Barth z Grupy Azoty ZAK S.A., Artem Chyruk z firmy Jokey Poland Sp. z o.o., Mirosław Szmajda, kierownik Katedry Automatyki na Politechnice Opolskiej oraz Mariusz Ptaszyński i Miłosz Horoszkiewicz z ETP Elektro Sp. z o. o.

- Seminarium organizujemy już po raz dwunasty i tym razem tematem jest "Przemysł 4:0". Postanowiliśmy pokazać go w innym wydaniu, firmy pokażą nam jak on funkcjonuje u nich. Jest to ciekawe i interesujące z punktu widzenia uczniów z różnych szkół z terenu powiatu, bo dotyczy ich przyszłości. Sama jestem ciekawa rozwiązań, które stosują nasze firmy - mówi Maria Staliś, dyrektor szkoły.


P1060055

P1060055

P1060056

P1060056

P1060057

P1060057

P1060058

P1060058

P1060059

P1060059

P1060060

P1060060

P1060061

P1060061

P1060062

P1060062

P1060063

P1060063

P1060066

P1060066

P1060067

P1060067

P1060068

P1060068

P1060069

P1060069

P1060071

P1060071

P1060072

P1060072

P1060074

P1060074

P1060076

P1060076

P1060077

P1060077

P1060078

P1060078

P1060080

P1060080

P1060081

P1060081

P1060083

P1060083

P1060084

P1060084

P1060085

P1060085

P1060087

P1060087

P1060088

P1060088

P1060089

P1060089


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
sven 10.04.2023 12:11
Terminy rozgrywania meczy rewelacyjne. Widać jakie komuchy rządzą w pzps. A wszystko pod kasę z transmisji…

🇨🇵 ℤ𝔸𝕂𝕊𝔸 🇨🇵 09.04.2023 18:14
Zaksa jeszcze nie doszła do siebie po powrocie z Włoch. Męczarnie od początku meczu. Na drugiej przerwie w pierwszym secie już było 7 punktów straty. Walili nasi po autach i oddawali te punkty bezsensownie. Kompromitacja w tym secie niestety. Ale tak to jest jak Warszawa miała czas na przygotowania a nasi dopiero w piątek wrócili z Włoch. Dobrze, że im nie kazali grać od razu po podróży. To jest chore wszystko. Jeszcze niech ligę powiększą i grają więcej meczów o nic w rundzie zasadniczej. Potem nawet nie ma czasu na porządną regenerację przed najważniejszą częścią sezonu. Trzeba się jakoś sprężyć i przepchnąć ten mecz, bo jutro kolejny. W drugim secie jak lepiej nasi zaczęli, to zaraz stracili całą przewagę. Na szczęście kozły zdobyły kilka punktów w drugiej części seta i to wystarczyło do wygranej. Trzeci set w miarę wyrównany od początku. Ale Warszawa już tak nie tłucze na zagrywce. Nasi uzyskali 4 punkty przewagi w drugiej części seta ale zaraz ją stracili po blokach na Bednorzu i Śliwce. Nie wiem dlaczego trener w ogóle nie wpuszcza Hubera na boisko za Paszyckiego. Blok by się przydał lepszy i zagrywka. W LM też nie grał i dalej siedzi na ławie. Żeby nie zapomniał jak się odbija piłkę. Dobrze, że tego seta wygrali. Zamiast ich dobić w czwartym secie to znowu trzy punkty straty w połowie seta i trzeba odrabiać. Dobrze, że Warszawa też się myli w ataku ale zanowu tłucze nas tą zagrywką i straciliśmy kolejne punkty. Widać, że naszym ciężko się gra. Znowu proste błędy w końcówce i Warszawa odskoczyła na trzy punkty. I jeszcze czelendż nietrafiony. Jak już kozły odrobiły straty to zawali na własne życzenie końcówkę po wywaleniu piłki w aut przez Kaczmarka. Leją siłowo grającą Perugię a męczą się z Warszawą. Jakoś trzeba wyciągnąć ten mecz. Wyrównany początek piątego seta. Dwa punkty przewagi Zaksy przy zmianie stron. Dobrze, że nasi wzięli czelendż, bo był aut po zagrywce Kowalczyka a nie żaden as serwisowy. Dzieki temu odskoczyliśmy i już można było kontrolować końcowkę meczu. Dobrze, że jest pierwsze zwycięstwo. Ale 2,5 godziny grali. Teraz trzeba się jakoś zregenerować przed drugim meczem i go wygrać żeby mieć solidną zaliczkę przed wyjazdem do Warszawy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ