Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 kwietnia 2024 08:54
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nowe baseny mają być gotowe za dwa lata. "Aquapark na miarę możliwości"

Nowe baseny mają być gotowe za dwa lata. "Aquapark na miarę możliwości"
Rozpędu zaczynają nabierać przygotowania do budowy kompleksu basenowo-rekreacyjnego w Kędzierzynie-Koźlu. To nie ma być aquapark przyciągający do miasta mieszkańców całego regionu, czy nawet sąsiednich województw, jak wyobrażał to sobie poprzedni prezydent Tomasz Wantuła, a obiekt nastawiony głównie na obsługę lokalnych mieszkańców. Czyli aquapark na miarę naszych możliwości.

Artykuł ukazał się w Tygodniku Kędzierzyńsko-Kozielskim Dobra Gazeta - nr 12.

Tę diagnozę postawiono wiele lat temu: Kędzierzyn-Koźle potrzebuje jeszcze jednego krytego basenu. Zresztą wie o tym każdy, kto „z ulicy” próbował skorzystać z usług krytej pływalni przy alei Jana Pawła II. W tygodniu poza skrajnymi godzinami otwarcia większość torów objęta jest rezerwacją, a gdy wreszcie uda się już dostać na basen, trzeba się liczyć, delikatnie mówiąc, z tłokiem. O rekreacyjnym pluskaniu nie ma mowy – ruch na torach pływackich przypomina dwukierunkową drogę szybkiego ruchu. Pływania po roku przerwy właśnie została na nowo otwarta, o czym także piszemy w tym numerze Dobrej Gazety, dużo zmieniło się na plus, więc może być jeszcze bardziej oblegana. Inna sprawa to marny stan odkrytego basenu w Azotach. Te wszystkie bolączki ma rozwiązać budowa nowego kompleksu basenowo-rekreacyjnego. Gdyby nie wysoko postawiona poprzeczka przez poprzedniego prezydenta i radę miasta, obiekt pewnie byłby już gotowy. Teraz wszystko trzeba planować od nowa i dużo skromniej.

Inwestycja skrojona na miarę

Trwają prace nad nowym programem funkcjonalno-użytkowym kompleksu basenowego. Nie będzie to tylko zwykła pływalnia i odkryte kąpielisko, ale coś w rodzaju lokalnego aquaparku. Pomysł, aby w Kędzierzynie-Koźlu budować obiekt, który przyciągałby amatorów wodnych rozrywek w promieniu kilkudziesięciu czy nawet kilkuset kilometrów, nie jest już aktualny.

- Nie chcemy od razu strzelać z tak dużej armaty i obiecywać coś, czego nie jesteśmy w stanie zrealizować – tłumaczył na niedawnej konferencji w urzędzie miasta wiceprezydent Artur Maruszczak. – Żeby coś zrobić, musi to być na możliwości Kędzierzyna-Koźla. Nie jesteśmy Krakowem, Wrocławiem, czy Warszawą. Nie planujemy super atrakcji, które ściągnęłyby ludzi z połowy Polski. Zbudujemy obiekt, który będzie adekwatny do potrzeb miasta takiego, jak nasze – zaznaczył.

Co powstanie w ramach planowanego kompleksu? Będzie to obiekt porównywalny do tego, który mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla znają z pobliskiego Raciborza, gdzie do dyspozycji jest basen sportowy i baseny rekreacyjne, zjeżdżalnie, rwąca rzeka, sauny, bicze wodne i inne atrakcje. Oddano go do użytku w zeszłym roku – kosztował blisko 23 mln zł. Obiekt w Kędzierzynie-Koźlu będzie poszerzony o basen odkryty, także z dodatkowymi atrakcjami. Cała inwestycja zamknąć ma się w dwudziestu kilku milionach złotych.

Biznes nie wyszedł

Jeszcze w kadencji samorządu w latach 2006-2010 mówiło się raczej o budowie w Kędzierzynie-Koźlu drugiej krytej pływalni – wskazywano nawet, że mogłaby powstać na terenie zespołu szkół miejskich na osiedlu Piastów. Gdy wybory wygrał Tomasz Wantuła, ten wariant zarzucono. Jedną z obietnic byłego już prezydenta była budowa w Kędzierzynie-Koźlu całkiem pokaźnego aquaparku, który miał stać się jedną z głównych atrakcji miasta kosztem około 50 mln zł, a w praktyce pewnie większym. Liczono na to, że kapitał wyłoży prywatny inwestor w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego z miastem. Przygotowano dokumentację analityczno-koncepcyjną i postępowanie na wybór partnera – wszystko pochłonęło z kasy miasta około 140 tys. zł – ale ostatecznie entuzjazmu ówczesnych władz miasta, że aquapark w Kędzierzynie-Koźlu może być dochodowym biznesem, nie podzieliła żadna firma. O partnerstwie publiczno-prywatnym można było zapomnieć.

Jeszcze pod koniec kadencji Wantuła podjął próbę stworzenia nowej miejskiej spółki, która za kredyt miała zająć się budową obiektu, ale rada miasta się na to nie zgodziła, a po wyborach nastąpiła zmiana prezydenta. Basenowe problemy zostały.

Azoty centrum sportu i rekreacji

- Na najbliższej sesji rady miasta w sierpniu chcemy zaprezentować kompleks dwóch basenów: zamkniętego i otwartego. Jeżeli rada miasta zaakceptuje tę propozycję, prace ruszą w przyszłym roku, a zakończą się w roku 2017 – zapowiada prezydent Sabina Nowosielska. – Nowy obiekt będzie bardziej pełnił funkcje rekreacyjne. To będzie miejsce, gdzie będzie można spędzać czas bez ograniczeń w dostępności ze względu na rezerwacje, które mieszkańcy znają z krytej pływalni – dodaje.

W ramach analiz opracowanych w poprzedniej kadencji jako najlepsze miejsce dla nowych basenów wybrano kompleks „Azotor”, gdzie dziś funkcjonuje jeszcze odkryty basen, a przed laty było to także lodowisko i budynek z zapleczem i hotelem – dziś ze względu na zły stan  techniczny niemal całkowicie wyłączony z użytkowania. Obecnie przygotowywane koncepcje przewidują rewitalizację całego terenu, który razem z położoną tuż obok halą „Azoty” ma w przyszłości tworzyć spójny kompleks sportowo-rekreacyjny. Ze względów finansowych to jednak plan czasowo wykraczający ponad obecną kadencję samorządu.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ