sobota, 5 września 2026 07:09
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Bababoo zaczyna nowy rozdział. Nowi właściciele zdradzają, co szykują dla Kędzierzyna-Koźla

Przez kilka ostatnich lat Bababoo zdążyło mocno zaznaczyć swoją obecność na imprezowej mapie Kędzierzyna-Koźla. To właśnie tutaj na jednym parkiecie spotykali się ludzie w różnym wieku, a klub stał się miejscem, które wyraźnie rozruszało nocne życie miasta. Teraz Bababoo ma nowych właścicieli. I wygląda na to, że nie zamierzają oni jedynie przejąć dobrze działającego lokalu. Mają pomysł, jak nadać mu kolejne życie.
Bababoo zaczyna nowy rozdział. Nowi właściciele zdradzają, co szykują dla Kędzierzyna-Koźla

Dzisiaj zajrzeliśmy dla was do klubu Bababoo. Oficjalny opening zaplanowano na sobotę i już wiadomo, że będzie to wieczór, który ma pokazać, w jakim kierunku Bababoo będzie teraz zmierzać. A trzeba przyznać, że nowi właściciele mają przed sobą niełatwe zadanie.

Poprzednia właścicielka postawiła poprzeczkę wysoko. Przez ostatnie lata udało jej się stworzyć miejsce, które mieszkańcy polubili i które na stałe wpisało się w imprezowy krajobraz Kędzierzyna-Koźla. Nowi właściciele dobrze o tym wiedzą.

To nie są ludzie z zewnątrz...

Co ciekawe, za przejęciem klubu stoi grupa wspólników, z których większość pochodzi z Kędzierzyna-Koźla. To ważne, bo nie mamy tutaj do czynienia z inwestorem, który przypadkowo trafił do naszego miasta.

Aleksander Szmer, prezes zarządu, pochodzi z Opolszczyzny. Z Kędzierzynem-Koźlem także ma jednak rodzinne związki. Jego babcia mieszkała w naszym mieście, dlatego, jak sam mówi, są to również jego rejony.

Dlaczego zdecydowali się właśnie na Baba Boo?

Jak przekonuje prezes, odpowiedź jest prosta. Zobaczyli w tym miejscu potencjał, który ich zdaniem nie został jeszcze w pełni wykorzystany.

- Wierzymy, że w tym lokalu drzemie pełny potencjał. Mieszkańcy bardzo fajnie się o nim wypowiadają, bardzo polubili to miejsce, dlatego chcieliśmy go kupić po to, aby jeszcze bardziej rozwijać - mówi Aleksander Szmer.

Nowi właściciele wcześniej słyszeli również wiele dobrego o samym klubie i jego dotychczasowej właścicielce.

- Słyszeliśmy dobre opinie o lokalu, o właścicielce, o tym, co zrobiła. Tak naprawdę dała drugie życie miastu. Wierzymy jednak, że jeszcze jest niewykorzystany potencjał, który dostrzegamy - mówi prezes.

Nie tylko housowe imprezy. Będą wydarzenia i koncerty

Pierwsze zmiany już zostały wprowadzone. Lokal został odświeżony i unowocześniony. Powiększono również przestrzeń klubu.

Jedna ze ścian została wyburzona. Nie był to przypadkowy remont. Większa przestrzeń ma pozwolić na organizację koncertów i większych wydarzeń. A tych w planach jest sporo.

Nowi właściciele zapowiadają, że Bababoo ma być miejscem zarówno dla młodszych mieszkańców, jak i dla tych nieco starszych.

Pomysł jest prosty. Piątki mają być bardziej różnorodne i tematyczne, tak aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Soboty mają mieć już typowo klubowy charakter, z muzyką house i występami znanych DJ-ów.

- W sobotę chcemy, żeby był to dzień typowo housowy, klubowy. Będziemy raz na jakiś czas zapraszać prawdziwe gwiazdy wśród didżejów - zapowiada Aleksander Szmer.

Piątek... polem do popisu

To właśnie piątkowe wydarzenia mają dać właścicielom największą możliwość eksperymentowania.

Nie chcą zamykać się na jeden rodzaj publiczności. Planują wydarzenia tematyczne skierowane zarówno do młodzieży, jak i starszych mieszkańców miasta.

- Piątek będzie naszym polem do popisu. Będą naprawdę ciekawe wydarzenia - mówi prezes.

W tym roku mają odbyć się również dwa koncerty. I choć szczegółów wszystkich planowanych wydarzeń właściciele na razie nie zdradzają, zapewniają, że kalendarz jest już częściowo przygotowany.

Wielkie otwarcie już jutro!

Pierwszy sprawdzian nadejdzie bardzo szybko. W sobotę odbędzie się oficjalny opening nowego Bababoo. Organizatorzy zapowiadają wieczór z muzyką na żywo i gośćmi, którzy mają już doświadczenie w występach na dużych klubowych scenach.

Do Kędzierzyna-Koźla przyjedzie między innymi znakomity saksofonista, który występował na Ibizie. Pojawi się również rezydent znany z występów w topowych klubach, między innymi The One.

Nowi właściciele nie ukrywają, że chcą rozpocząć swoją przygodę z Baba Boo mocnym akcentem.

- Nie może was zabraknąć. Gwarantuję wam, że w promieniu 100 czy 200 kilometrów nie będzie lepszego wydarzenia - mówi Aleksander Szmer.

To oczywiście odważna deklaracja. Ale skoro ktoś przejmuje klub, który już zdążył zdobyć swoją publiczność, trudno dziwić się, że chce od razu pokazać, na co go stać.

Czy Bababoo rozrusza miasto?

Kędzierzyn-Koźle nie jest wielkim miastem. Tym bardziej każde miejsce, które potrafi przyciągnąć ludzi, stworzyć atmosferę i sprawić, że mieszkańcy nie muszą szukać rozrywki kilkadziesiąt kilometrów dalej, ma tutaj swoje znaczenie.

Bababoo już raz pokazało, że można to zrobić. Teraz nowi właściciele chcą pójść krok dalej. Więcej przestrzeni, koncerty, wydarzenia tematyczne, muzyka house, znani DJ-e i pomysły skierowane do różnych pokoleń.

Czy uda im się utrzymać to, co mieszkańcy polubili w Bababoo, a jednocześnie stworzyć coś nowego?

Pierwszą odpowiedź poznamy już w sobotę. Jedno jest pewne, nowi właściciele lokalu nie zamierzają schodzić z imprezowej mapy Kędzierzyna-Koźla. Właśnie zaczyna kolejny rozdział.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ