Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Opolu, Jakub L. został zatrzymany 1 września podczas policyjnych działań prowadzonych w rejonie, w którym cztery dni wcześniej doszło do zabójstwa 49-letniej mieszkanki Kędzierzyna-Koźla.
Mężczyzna zwrócił uwagę funkcjonariuszy swoim zachowaniem. Nie potrafił też przekonująco wyjaśnić, dlaczego przebywał w tej części miasta. Jego wygląd odpowiadał ponadto wizerunkowi osoby zarejestrowanej przez monitoring w pobliżu miejsca zbrodni 28 sierpnia około godziny 17.30.
Podczas kontroli plecaka 19-latka policjanci znaleźli nóż typu survivalowego oraz młotek ciesielski. Wewnątrz widoczne były również zabrudzenia, które – według śledczych – mogły być śladami krwi. Funkcjonariusze zdecydowali o zatrzymaniu mężczyzny.
Jak przekazała opolska prokuratura, już w radiowozie Jakub L. miał przyznać, że zamordował kobietę. Powiedział również policjantom, że na początku lipca zaatakował młotkiem przypadkowo spotkanego mężczyznę w Opolu.
W śledztwie dotyczącym ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Jana K. znajdowało się nagranie z monitoringu, na którym zarejestrowano osobę wyglądem odpowiadającą zatrzymanemu. Do tego ataku doszło w nocy z 4 na 5 lipca przy ulicy Wapiennej. Pokrzywdzony doznał poważnego urazu czaszki w okolicy skroniowej. Nadal przebywa w szpitalu, a jego stan jest poważny.
Dwa zarzuty dla 19-latka
Prokurator przedstawił Jakubowi L. dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy zabójstwa Diany R. ze szczególnym okrucieństwem. Według śledczych podejrzany zadał kobiecie co najmniej pięć ciosów młotkiem w głowę, a następnie ugodził ją nożem w brzuch.
Drugi zarzut dotyczy usiłowania zabójstwa Jana K. Prokuratura twierdzi, że 19-latek co najmniej raz uderzył pokrzywdzonego młotkiem w okolice skroni. W obu przypadkach śledczy uznali, że podejrzany działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia swoich ofiar.
Jakub L. przyznał się do zarzucanych mu zbrodni i złożył wyjaśnienia. Ich treść nie pozwoliła dotychczas jednoznacznie ustalić motywów, którymi miał się kierować. Prokuratura wskazuje jednak, że jego zachowanie może mieć związek ze stanem zdrowia.
W toku postępowania 19-latek zostanie zbadany przez biegłych psychiatrów. Specjaliści mają ocenić, czy w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był poczytalny.
Sąd zdecydował o areszcie
Jak podała TVP Opole, sąd przychylił się do wniosku o zastosowanie wobec Jakuba L. trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Decyzję uzasadniono obawą matactwa i ucieczki, a także podejrzeniem, że mężczyzna może stanowić zagrożenie.
Za zarzucane czyny Jakubowi L. grozi od 15 do 30 lat więzienia albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.
WIDEO:




Napisz komentarz
Komentarze