O sprawie poinformował profil „Podróże Pietruchy”, prowadzony przez mieszkankę naszego miasta. To właśnie tam pojawił się apel o zwrot nietypowej figury.
Jeździec czerwia z pustyni, inspirowany filmową „Diuną” miał być jedną z atrakcji witających gości przyjeżdżających do Większyc na gminne dożynki.
Jeszcze wczoraj autorka ustawiła figurę na przygotowanym miejscu. Dzisiaj okazało się, że po jeźdźcu nie ma już śladu.
- Jeśli zabrał go jakiś miłośnik fantastyki, niech go odda - apeluje autorka.
Jak wynika z opublikowanej informacji, przeglądany jest również monitoring z okolicznych posesji. Być może nagrania pozwolą ustalić, co wydarzyło się w nocy i kto zabrał figurę.
Autorka dekoracji zapewnia, że jeśli jeździec wróci, spokojnie będzie mógł ponownie stanąć na swoim miejscu i cieszyć mieszkańców podczas dożynek.
Pozostaje więc mieć nadzieję, że apel dotrze do osoby, która zabrała figurę. Być może był to rzeczywiście miłośnik „Diuny”, który po prostu uznał, że taki wojownik świetnie pasowałby również w jego otoczeniu. Teraz jest jeszcze szansa, żeby jeździec wrócił tam, gdzie miał być, czyli na dożynkowy posterunek w Większycach.







Napisz komentarz
Komentarze