Według informacji przekazanych przez prokuraturę, w sprawie brutalnej śmierci Diany R. sekcja zwłok wykazała obrażenia wskazujące na co najmniej pięć ciosów zadanych w głowę oraz cios nożem w brzuch. Biegła stwierdziła, że obrażenia głowy mogły zostać zadane młotkiem. Narzędzie to, podobnie jak nóż, zostało zabezpieczone przez policjantów. Jakub L. przyznał się do popełnienia czynu w Kędzierzynie-Koźlu. Obecnie składa wyjaśnienia, a ich treść jest analizowana przez śledczych. Z przekazanych informacji wynika, że według jego relacji Diana R. miała być przypadkową ofiarą.
Prokurator poinformował również o drugim zarzucie. Dotyczy on zdarzenia, do którego doszło w nocy z 4 na 5 lipca przy ulicy Wapiennej w Opolu. Jakub L. miał tam zaatakować mężczyznę, powodując u niego ciężkie obrażenia. Pokrzywdzony nadal przebywa w szpitalu, a jego stan określany jest jako ciężki. W tej sprawie podejrzany również miał przyznać się do popełnienia czynu. Jak wyjaśnił prokurator Bar, mężczyzna początkowo był hospitalizowany. Dopiero później policja uzyskała informacje pozwalające powiązać go z tym zdarzeniem. Śledczy zabezpieczyli między innymi nagrania monitoringu.
Śledczy zamierzają wystąpić do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec Jakuba L. tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Wniosek ma zostać złożony w godzinach porannych w czwartek. Prokuratura zapowiedziała również powołanie biegłych psychiatrów, którzy mają ocenić stan zdrowia psychicznego podejrzanego. Na obecnym etapie śledczy wskazują, że motywacja jego działania może mieć związek ze stanem zdrowia. W sprawie zabójstwa Diany R. nie ma jeszcze wyników ekspertyz biologicznych. Zabezpieczone przedmioty, w tym młotek i nóż, będą podlegały dalszym badaniom.
Jakub L. został formalnie objęty dwoma zarzutami - zabójstwa, próby zabójstwa oraz ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za najpoważniejsze z zarzucanych mu czynów grozi kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. Śledztwo nadal trwa. Prokuratura będzie teraz analizować wyjaśnienia podejrzanego, zabezpieczone nagrania i pozostały materiał dowodowy. Kluczowe będą również opinie biegłych oraz wyniki badań zabezpieczonych przedmiotów. Na tym etapie prokuratura nie przesądza jeszcze wszystkich okoliczności obu zdarzeń. Jakub L. pozostaje podejrzanym, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd.




Napisz komentarz
Komentarze