czwartek, 25 czerwca 2026 01:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Burza loków, ciepły uśmiech i kilkunastotonowa śmieciarka. Takiej kierowczyni jeszcze tu nie było

Na ulicach Kędzierzyna-Koźla coraz częściej można zauważyć wyjątkowy widok. Za kierownicą ogromnej śmieciarki zasiada filigranowa kobieta z burzą loków. To pierwsza mieszkanka naszego miasta, która prowadzi tak duży i wymagający pojazd podczas codziennej pracy przy odbiorze odpadów.
Burza loków, ciepły uśmiech i kilkunastotonowa śmieciarka. Takiej kierowczyni jeszcze tu nie było

Trudno jej nie zauważyć. Burza kręconych włosów, kolorowa opaska i szeroki, serdeczny uśmiech sprawiają, że mieszkańcy często odwracają za nią głowy. Jednak największe wrażenie robi nie wygląd, lecz pewność siebie, z jaką manewruje wielotonowym samochodem po osiedlowych uliczkach i wąskich drogach.

Na co dzień Barbara Celi pracuje w spółce Czysty Region. Każdego dnia pokonuje dziesiątki kilometrów, dbając o to, by odpady zostały odebrane na czas. To odpowiedzialna i wymagająca praca, która wymaga nie tylko umiejętności prowadzenia dużego pojazdu, ale także koncentracji, cierpliwości i doskonałej orientacji w terenie.

Mieszkańcy zwracają uwagę również na jej podejście do ludzi. Zawsze gotowa do krótkiej rozmowy, uśmiechu czy życzliwego gestu. Dla wielu osób stała się już rozpoznawalną postacią, która udowadnia, że w dzisiejszych czasach nie ma zawodów zarezerwowanych wyłącznie dla mężczyzn.

Jak podkreśla prezes spółki Czysty Region, Barbara Celi jest pierwszą kobietą w historii związku, która zasiadła za kierownicą pojazdu do odbioru odpadów komunalnych.

- To bardzo dobry pracownik. Pani Basia jest dokładna, skrupulatna i niezwykle sumienna. Jesteśmy bardzo zadowoleni z decyzji o zatrudnieniu jej na tym stanowisku. Czysty Region otwiera się na kobiety i pokazuje, że również w zawodach tradycyjnie kojarzonych z mężczyznami doskonale sobie radzą - mówi prezes Piotr Matyja.

Sama Barbara Celi nie ukrywa, że spełnia zawodowe marzenie.

- Zawsze lubiłam jeździć dużymi, mocnymi samochodami. To dla mnie naprawdę świetne doświadczenie. Lubię też kontakt z ludźmi, a w tej pracy mam go każdego dnia. Reakcje mieszkańców są bardzo pozytywne. Często są zaskoczeni, czasem wręcz zdziwieni. Najbardziej cieszą mnie uśmiechy dzieci, kiedy widzą kobietę za kierownicą tak dużego samochodu - opowiada.

Jak przyznaje, od początku została bardzo ciepło przyjęta przez załogę.

Pracownicy przyjęli mnie bardzo serdecznie. Śmieją się, że trochę się nimi opiekuję. Nawet dostałam ksywkę „Mamuśka”, bo troszczę się o wszystkich. To naprawdę zgrany zespół i dobrze się tutaj czuję – mówi z uśmiechem Barbara Celi.

Choć dla wielu mieszkańców widok kobiety prowadzącej śmieciarkę wciąż jest czymś nietypowym, dla pani Basi jest to po prostu praca, którą wykonuje z pasją. A jej obecność na ulicach Kędzierzyna-Koźla pokazuje, że odwaga, profesjonalizm i życzliwość nie mają płci.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ