niedziela, 15 marca 2026 20:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Szperali i kupowali. Kiermasz „Kop… Ciuszek” przyciągnął mieszkańców miasta

Zamiast w hali sportowej "Śródmieście" – pod gołym niebem, w promieniach pięknego słońca. Tak wyglądał kiermasz „Kop… Ciuszek”, który w niedzielę przyciągnął wielu mieszkańców szukających ciekawych rzeczy i okazji z drugiej ręki.
Szperali i kupowali. Kiermasz „Kop… Ciuszek” przyciągnął mieszkańców miasta

Choć wydarzenie początkowo planowano w hali sportowej "Śródmieście", sprzedający zdecydowali się skorzystać z wyjątkowo ładnej pogody i przenieść stoiska na zewnątrz. Dzięki temu wystawcy mogli zaprezentować swoje rzeczy skąpane w słonecznych promieniach, a całe wydarzenie nabrało lekkiej, niemal piknikowej atmosfery.
Na stoiskach można było znaleźć prawdziwe skarby. Były ubrania dla dorosłych i dzieci, zabawki, biżuteria, ręcznie wykonane ozdoby świąteczne, a także wiele innych nietuzinkowych przedmiotów. Sporo rzeczy pochodziło z domów wystawców – zalegały w szafach czy na półkach, choć wciąż były w bardzo dobrym stanie i mogły jeszcze długo komuś służyć.

Nie brakowało też osób, które zaprezentowały swoją twórczość. Pojawiły się rękodzielniczki tworzące biżuterię i ozdoby, a także osoby szyjące i projektujące własne ubrania.

Bardzo się cieszę, że przyszło tak dużo osób. To naprawdę mnie cieszy, bo mogłam wystawić moje rzeczy, które sama szyję i projektuję. Wystawiły się naprawdę świetne dziewczyny, które pokazały, że mają swoje pasje – robią ozdoby i biżuterię. Ale było też dużo wystawców z rzeczami, które zalegały w domu, były nieużywane, a komuś innemu bardzo się przydadzą – mówi Izabela Musiorska, organizatorka wydarzenia.

Pani Izabela liczy, że wydarzenie nie zakończy się na jednej edycji i już zapowiada kolejne.

Chciałabym tę imprezę robić cyklicznie i mam nadzieję, że już niebawem zrobimy kolejną edycję. Ubolewam tylko nad tym, że wciąż musimy płacić za miejsce. Dzisiaj wyszliśmy z hali na zewnątrz i zajęliśmy placyk, bo była tak piękna pogoda, że szkoda było siedzieć w środku. Kupującym bardzo się to spodobało – dodaje.

Frekwencja pokazała, że takie inicjatywy są potrzebne. Kiermasz był nie tylko okazją do zakupów, spotkań i rozmów, ale przede wszystkim do tego, by dać rzeczom drugie życie, a nie tylko wyrzucać na śmietnik.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ