Policyjna akcja „Trzeźwy poranek” w Zalesiu Śląskim (gmina Leśnica) pokazała, jak wielu kierowców wciąż lekceważy przepisy. Choć działania prowadzono w całym powiecie, to właśnie w tej miejscowości mundurowi mieli najwięcej pracy. Wśród zatrzymanych w Zalesiu Śląskim wyróżnił się duet z Kędzierzyna-Koźla. Obaj mężczyźni wykazali się skrajną nieodpowiedzialnością, łącząc alkohol z brakiem wymaganych uprawnień:
42-letni kędzierzynianin prowadzący opla miał w organizmie niespełna pół promila alkoholu. Jak się okazało, alkohol to nie jedyny jego problem - mężczyzna miał wcześniej cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami.
24-letni mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla, siedzący za kierownicą forda, również znajdował się pod wpływem alkoholu. On także prowadził auto, nie posiadając do tego wymaganych uprawnień.
Równie niebezpiecznie było w przypadku 57-letniego mieszkańca powiatu krapkowickiego. Mężczyzna prowadził zestaw pojazdów o masie 40 ton. Badanie alkomatem wykazało u kierowcy ciężarowego volvo około pół promila alkoholu. Trudno sobie wyobrazić skutki ewentualnego wypadku z udziałem tak ogromnego pojazdu i nietrzeźwego szofera.
Najbardziej drastyczny przypadek odnotowano jednak w samej gminie Strzelce Opolskie. Dzięki reakcji świadka policjanci zatrzymali 37-latka, który kompletnie nie panował nad sobą ani nad pojazdem. Badanie wykazało u niego ponad 3 promile alkoholu. Mężczyzna nie miał uprawnień, a jego samochód został odholowany na parking strzeżony.
Łącznie podczas wczorajszych działań w powiecie strzeleckim wpadło 6 kierowców po alkoholu. Połowa z nich prowadziła pojazdy, mimo że wcześniej stracili lub nigdy nie mieli prawa jazdy.
























Napisz komentarz
Komentarze