Te niewielkie saszetki umieszczane pod górną wargą uwalniają nikotynę przez błonę śluzową. Są bezdymne, niemal bezwonne i łatwe do ukrycia, co sprawia, że uczniowie mogą ich używać nawet podczas lekcji. Właśnie ta „niewidzialność” powoduje, że snusy szybko zyskują popularność wśród coraz młodszych dzieci.
Jedna z placówek w Kędzierzynie-Koźlu zwróciła się do rodziców z apelem o czujność i rozmowę z dziećmi po tym, jak pojawiły się sygnały o używaniu snusów przez uczniów. W przesłanej wiadomości dyrektor szkoły zwraca uwagę na skalę i potencjalne zagrożenie zjawiska:
„Zwracamy się do Państwa w związku z pojawiającymi się sygnałami, iż niektórzy uczniowie chwalą się zażywaniem tzw. snusów – białych woreczków/saszetek zawierających tytoń lub nikotynę. Substancje te umieszczane są pod wargą, skąd nikotyna wchłania się bezpośrednio przez błonę śluzową, co może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia dzieci i młodzieży.”
Jak podkreślają pedagodzy, problem nie dotyczy już wyłącznie starszej młodzieży – coraz częściej mówi się o eksperymentowaniu z nikotyną przez dzieci, które formalnie nie miały wcześniej kontaktu ani z papierosami, ani z e-papierosami. Zjawisko to nie jest odosobnione. Podobne ostrzeżenia kierują do rodziców szkoły w innych częściach Polski. Media ogólnopolskie informują o rosnącej popularności snusów, wśród uczniów już od kilku lat, jednak wyraźne sygnały o ich obecności w szkołach podstawowych zaczęły pojawiać się szczególnie po 2022 roku, wraz z rosnącą dostępnością tych produktów i ich promocją w internecie oraz mediach społecznościowych.
Należy pamiętać, że snusy nie są bezpieczną alternatywą dla palenia. Woreczki nikotynowe często zawierają bardzo wysokie dawki nikotyny, która jest silnie uzależniająca i szczególnie niebezpieczna dla młodego, rozwijającego się mózgu. Regularne stosowanie może prowadzić do problemów z koncentracją, zaburzeń rytmu serca, wzrostu ciśnienia, a także szybkiego rozwoju uzależnienia już w bardzo młodym wieku.
Dyrekcje szkół i specjaliści zwracają uwagę, że kluczowe znaczenie ma wczesna reakcja i otwarta rozmowa z dziećmi, zanim używanie snusów stanie się dla nich „normą”. Tylko współpraca rodziców, nauczycieli i służb zdrowia może skutecznie zatrzymać ten trend, który coraz wyraźniej dociera także do najmłodszych uczniów.




















Napisz komentarz
Komentarze