Likwidowana bocznica ucierpiała podczas powodzi w 1997 roku. Zniszczenia, jakich wówczas doznała, sprawiły, że została odłączona od czynnych torów kolejowych i od tego czasu nie była już wykorzystywana. Obecne prace mają charakter porządkowy i techniczny, a ich celem jest całkowite usunięcie nieczynnych elementów infrastruktury.
- Prace prowadzone w rejonie stacji Kędzierzyn-Koźle Zachodnie nie mają związku z utrzymaniem czynnej infrastruktury kolejowej. Obecnie prowadzona jest fizyczna likwidacja dawnych torów bocznicowych, które w 1997 r. zostały odłączone od czynnych torów kolejowych. Zdemontowany materiał zostanie zezłomowany - poinformował Michał Stilger z PKP S.A.
Warto przypomnieć, że stacja Kędzierzyn-Koźle leży na trasie tzw. magistrali podsudeckiej, czyli linii kolejowej nr 137. To ważne połączenie komunikacyjne dla regionu, które od lat pozostaje niezelektryfikowane. Zarówno pasjonaci kolei, jak i lokalne samorządy wielokrotnie apelowali o elektryfikację tej trasy, wskazując na korzyści w postaci szybszych, bardziej ekologicznych i wygodniejszych połączeń.
Jak wynika z ostatnich informacji, elektryfikacja magistrali podsudeckiej może rozpocząć się w 2028 roku. Pierwsze prace mają być jednak prowadzone nie w Kędzierzynie-Koźlu, lecz od strony Kamieńca Ząbkowickiego. Na realne zmiany w ruchu kolejowym na odcinku przebiegającym przez Kędzierzyn-Koźle mieszkańcy będą musieli więc jeszcze poczekać.































Napisz komentarz
Komentarze