Atmosfera w galerii sztuk wszelakich była kameralna, ale pełna ciekawości. Publiczność zatrzymywała się przy kolejnych pracach, szukając w nich ukrytych ścieżek myśli autorki. A jest co odkrywać, bo jej twórczość to rezultat nie tylko artystycznej swobody, lecz przede wszystkim życia pełnego wyzwań. Wyzwania i życiowe problemy zamiast zatrzymywać, stały się dla niej impulsem do kreacji.
Dominika Gabryś-Kuchta nie ukrywa, że jej sztuka rodzi się z potrzeby równowagi. Opiekując się niepełnosprawnym synem codzienność jest dla niej ogromnym wyzwaniem, ale też źródłem niezwykłej siły.
– W mojej głowie jest mnóstwo szalonych pomysłów. Wystarczy droga samochodem do sklepu, a ja już widzę cały obraz, całą wizję, którą później realizuję – opowiada artystka podczas spotkania, uśmiechając się lekko z charakterystyczną dla niej skromnością.
Sama o sobie nie mówi „artystka” – bardziej „rzemieślniczka artystyczna”, podkreślając szacunek wobec osób tworzących w klasycznym, akademickim rozumieniu sztuki.
– Kilkunastu lat zajmuję się sztukami plastycznymi, chociaż nie nazywam tego sztuką, tylko rzemiosłem artystycznym. Trzeba rozróżnić prawdziwych artystów i tych, którzy z pasją parają się sztukami plastycznymi wykorzystując przeróżne media. To jest akryl, to są przeróżne woski, pasty, tusze alkoholowe – czyli praktycznie wszystko, co można znaleźć w plastyku. I cieszy mnie w tym procesie najmocniej to, jak można te wszystkie media łączyć, i za każdym razem powstaje nowa jakość – mówi.
Tworzenie jest dla niej przestrzenią oddechu, jedyną w ciągu doby, która naprawdę należy tylko do niej.
– Z prywatnego punktu widzenia znajduję dzięki temu przestrzeń, gdzie całe moje życie odchodzi troszeczkę na bok. A ponieważ opiekuję się niepełnosprawnym synem, tym bardziej doceniam, że dzięki mojej pasji mogę znaleźć taką odskocznię. Każdy z nas zaczyna dzień od słowa „muszę”. A moja działalność polega na tym, że ja nic nie muszę. Jeżeli zamknę pracownię na trzy miesiące, nikt mi nic nie powie. I to jest nieprawdopodobna wolność – podkreśliła.
Wystawa „Świat Mix Media” to nie tylko prezentacja technik. To spotkanie z kobiecą siłą, codzienną determinacją i tym kawałkiem wolności, który każdy z nas, choć na chwilę, próbuje odnaleźć. Bo właśnie taka jest sztuka Dominiki Gabryś-Kuchty: tworzy z ciszy, z obowiązków, z życia, które nie zawsze jest proste – a jednak potrafi zamienić je w opowieść pełną barw.
































Napisz komentarz
Komentarze