piątek, 25 września 2026 22:58
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Pożar hali przy Stalmacha

To już kilkanaście godzin akcji gaśniczej po pożarze hali przy Stalmacha. Na miejscu była wojewoda

W poniedziałek (7 lipca) przed południem, kilkanaście godzin po gigantycznym pożarze hali magazynowej przy ul. Stalmacha w Kędzierzynie-Koźlu, na miejscu zdarzenia odbyła się konferencja prasowa z udziałem Wojewody Opolskiej Moniki Jurek, przedstawicieli straży pożarnej i prezydent miasta Sabiny Nowosielskiej. Choć ogień udało się opanować już w niedzielny wieczór, strażacy nadal prowadzą intensywne działania dogaszające. Akcja może potrwać nawet kilka dni.
To już kilkanaście godzin akcji gaśniczej po pożarze hali przy Stalmacha. Na miejscu była wojewoda

– Chciałam porozmawiać tutaj zarówno z dowódcami, jak i z Panią Prezydent o tym, jak wygląda sytuacja na kilkanaście godzin po pożarze. Oczywiście, jak widać, akcja dogaszania tego miejsca trwa – mówiła Wojewoda Opolska Monika Jurek. Podkreśliła również ogromne zaangażowanie strażaków i trudne warunki, w jakich przyszło im działać. – Ponad 200 strażaków walczyło z ogniem, często z narażeniem życia – dodała.

Z relacji służb wynika, że ogień objął dwie hale magazynowe – jedną namiotową (30 × 12 metrów) i drugą wykonaną z płyt warstwowych (30 × 50 metrów). W środku składowano m.in. urządzenia elektryczne z akumulatorami, co znacznie utrudniło akcję gaśniczą.

– Pożar trudny, bo urządzenia jakie były w tej hali składowane to urządzenia elektryczne, bateryjne – a to jest ta trudność w przypadku pożaru akumulatorów – mówił podczas konferencji st. bryg. Arkadiusz Kuśmierski. – Na tę chwilę mamy jeszcze jeden kontener, w którym nadal trwa reakcja pożarowa. Kontener jest chłodzony. Właściciele są na miejscu, próbujemy zabezpieczyć jak najwięcej materiałów – dodał.

Pożar wybuchł w niedzielę, 6 lipca, w godzinach popołudniowych. Ogień bardzo szybko objął całą konstrukcję hali. Kłęby gęstego, czarnego dymu były widoczne z odległości kilku kilometrów. W kulminacyjnym momencie akcji z ogniem walczyło 47 zastępów straży pożarnej – łącznie około 250 strażaków.

Na miejscu obecna była również prezydent miasta, Sabina Nowosielska, która koordynowała działania służb lokalnych. – Wczoraj to naprawdę było ciężko. Spaliło się 2,5 hektara lasu. To ogromna strata nie tylko dla właścicieli hali, ale i mieszkańców, którzy musieli wdychać ten dym – mówiła podczas spotkania z dziennikarzami.

Na szczęście, według informacji przekazanych przez WIOŚ, pożar nie wpłynął na jakość powietrza w Kędzierzynie-Koźlu. – To dobry komunikat w tak trudnej sytuacji – podkreśliła prezydent.

Akcja gaśnicza wciąż trwa. Strażacy przeszukują kontenery, dogaszają zarzewia ognia i zabezpieczają teren. Na miejscu pracują również inspektorzy ochrony środowiska i śledczy, którzy będą badać przyczyny pożaru.

Wideo:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zenobia 07.07.2025 16:33
Turystka i celebrytka... Po co tam one ?

Zenobia 07.07.2025 16:28
I po co tam one tylko przeszkadzają

Dark 07.07.2025 13:15
Czy wlasciciele hali odpowiedza za to? Cz sprawdzane bedzie cz specyficzny sprzet byl przechowywany w nalezytych warunkach i odpowiednich zabezpieczeniach? Bo ponad 30letnia hala wybudowana pod magazyn spozywczy moze buc slabym .iejscem na to ,ttm bardziej w centrum miasta.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ