Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 20 lipca 2024 17:15
Reklama
Reklama
Reklama

Nowy zarząd ZAK chce uzdrowić finanse firmy: "Przystąpiliśmy z marszu do programu naprawczego"

Katastrofalne wyniki finansowe osiągnięte w 2023 roku sprawiają, że Grupa Azoty znalazła się w największym od lat kryzysie. Pod koniec maja chemiczny koncern zawarł kolejne porozumienie z bankami dotyczące finansowanie budowy fabryki polimerów w Policach. Kłopoty związane z realizacją największej inwestycji Grupy Azoty w połączeniu z fatalnymi w ostatnich miesiącach wynikami finansowymi, sprawiają, że zarówno na poziomie całego koncernu, jak i tworzących go spółek konieczne jest podjęcie działań zmierzających do ustabilizowania sytuacji. O planie na uzdrowienie sytuacji w kędzierzyńskich Azotach opowiedział dziś nowy zarząd spółki.
Nowy zarząd ZAK chce uzdrowić finanse firmy: "Przystąpiliśmy z marszu do programu naprawczego"

Była to pierwsza wspólna konferencja prasowa nowego zarządu Grupy Azoty ZAK, który rozpoczął pracę w trzyosobowym składzie 1 czerwca. Wszyscy jego członkowie w przeszłości byli już związani z firmą, co powinno być atutem i pomóc w szybkim wdrożeniu się w pracę Azotów. A ta nie będzie łatwa. Rok 2023 przyniósł rekordową stratę dla ZAK, która sięgnęła blisko 508 milionów złotych. Pierwszy kwartał bieżącego roku firma zakończyła ze stratą 14 milionów złotych i to właśnie kwestie finansowe wysuwają się obecnie na pierwszy plan.

- Przystąpiliśmy z marszu do programu naprawczego. Przeglądamy biznesy, przeglądamy jednostki i struktury, staramy się zoptymalizować nasze działania. Mamy jeden prosty cel - doprowadzenie spółki do stabilnych warunków. Chcemy osiągać pozytywne wyniki finansowe, ale też realizować pewne wyzwania. Przed spółką i całą grupą są wyzwania związane chociażby z dekarbonizacją, ale równolegle mamy zaplanowany program inwestycyjny i rozwojowy (...) Mamy wspólne przekonanie, że jesteśmy w stanie przywrócić normalną sytuację tej spółki - mówił Mirosław Ptasiński, prezes Grupy Azoty ZAK.

Zdaniem nowego szefa kędzierzyńskich Azotów, na fatalny wynik finansowy osiągnięty w ubiegłym roku wpływ miały zarówno obiektywne czynniki rynkowe jak ceny gazu, ale też spóźnione i nietrafione działania podejmowane przez ówczesne władze firmy:- Na rynku trzeba działać bardzo dynamicznie i zdecydowanie. W 2022 roku cała Grupa Azoty miała ponadwymiarowe wyniki, ale ostatni kwartał 2022 roku już sygnalizował, że dzieje się coś złego. Trzeba prowadzić pewną strategię na rynku, aby go nie destabilizować. To, że w jednym roku osiągniemy wysokie wyniki, a w drugim tracimy klienta, odbija się negatywnie na działalności firmy - wskazywał prezes ZAK.

Podczas spotkania z dziennikarzami nowy prezes ZAK kilkukrotnie mówił o konieczności optymalizowania działalności spółki, zaznaczając, że w firmie nie ma planów na ograniczanie miejsc pracy. Niedawno firma zakomunikowała, że rozwiązała umowę sponsoringową z ZAKSĄ. Władze spółki podkreślały dziś, że pozostają właścicielem klubu i wspierają go w procesie pozyskiwania funduszy z zewnątrz.

O swoich planach opowiedzieli również wiceprezesi spółki. Agnieszka Kurpińska odpowiedzialna za obszar handlu, logistyki i zakupów zamierza w pierwszej kolejności skupić się na poprawie operacyjnej efektywności:- Rynek agro i oxoplastu to nie są dziś łatwe rynki, zmagamy się z różnymi komplikacjami i konkurencją. Od zawsze dobrą stroną ZAK była komunikacja z rynkiem i będziemy chcieli jeszcze ją doskonalić. Znamy potrzeby naszych klientów i będziemy szukać lepszych rozwiązań zarówno na poziomie grupy, jak i naszej spółki.

Wyzwaniem dla wiceprezesa Dariusza Bednorza jest zbliżający się postój remontowy. - Dokonujemy analizy budżetu remontów. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi jednostkami biznesowymi pod kątem przygotowań do corocznego postoju. Planujemy reorganizację pionu zarządzania remontami, aby zoptymalizować koszty. Przeglądamy też cały program badawczo-rozwojowy, aby zobaczyć, które ze zrealizowanych programów będą mogły być wykorzystane w Kędzierzynie bądź na poziomie całej grupy. Dokonujemy przeglądu wszystkich planowanych inwestycji na lata 2024-2029.

Mirosław Ptasiński będzie nadzorował w spółce finanse, infrastrukturę, zarządzanie zasobami ludzkimi i biuro bezpieczeństwa.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Adrian 23.06.2024 15:20
Wieści z innych potrali: jakiś as asertywności na WP napisał tak: "A w mojej robocie facet zrobił doktorat wdrożeniowy przy współpracy z Politechniką Śląską. Nauki chemiczne. Rzecz w tym, że gość nie spędził ani minuty w laboratorium. Śmieją się z niego w zakładzie pracy, a on ma to gdzieś i spokojnie czeka na stanowisko odpowiednie. Rzecz ma miejsce w Grupie Azoty, czyli tam, gdzie mają obecnie jakieś 14 miliardów PLN straty. Można?" Zarząd czyta lokalne pospólstwo? To jest ta optymalizacja kosztów?

pracownik 21.06.2024 18:22
Słabo to idzie, nowy zarząd nie dodaje optymizmu załodze.

Dział_handlowy 20.06.2024 22:50
"Optymalizacja" przewija się w wywiadzie ze 100 razy. Przecież to puste słowa. Handel, rynek, walka o cenę surowców np. gazu od Orlenu - tylko tym możemy powalczyć na rynku. Reszta to działania pozorne - planu brak.

Kpiny 15.06.2024 09:51
Oszczędności niech zaczną tam od góry!!!! Jedna wielka ściema, na sobie nie oszczędzają. Mówmy prawdę w oczy.

Zenobiusz 14.06.2024 21:01
Ten Pan, pierwszy od prawej na zdjęciu, jest bardzo dobrze wychowanym człowiekiem. W dzisiejszy piątek mijałem go około 7:00 przed biurowcem ZAK. jak szedłem do roboty, a on pewnie też do roboty szedł - wypakowywał coś z bagażnika służbowego Audi A8, czy Toyoty Camry, nie pamiętam dokładnie modelu. Powiedział mi dzień dobry i strasznie głupio mi się zrobiło, bo ja chciałem pierwszy powiedzieć, jako młodszy, ale on mnie ubiegł. Widać nowy zarząd GA ZAK ma wyższy poziom kultury i wychowania, bo wśród pracowników GA ZAK działa to odwrotnie.

Zenon 14.06.2024 19:21
Pracujemy nad czymś intensywnie, planujemy, uważamy że, wierzymy… To jest zarząd? Rozmawiałem z pewną Panią w ZAK i ona mi mówiła tak: koszty to jest to samo co budżet i da się to zaplanować. Ja jej na to: w przyszłym roku chcę jechać, dajmy na to, do Turcji na dwa tydnie. Na to mam 5k PLN. Za rok okazuje się, że taka impreza kosztuje 6kPLN. Nie kupuję, nie jadę, bo za drogo, przekracza mój budżet, zatem nie ponoszę kosztów, więc mój BUDŻET nie staje się KOSZTEM bo nic nie wydałem. Nie mogłem przewidzieć KOSZTÓW, bo to jest niemożliwe. Ona mi odpowiedziała, że opowiadam głupoty i nie znam się na ekonomii. Ja to jestem głupi prostak, ona była (jest?) wysoko, jakiś skarbnik, czy co. Moje gospodarstwo domowe nie bankrutuje, firma w której ona odpowiadała za finanse tak. Zagadnienie jest typu: ile będzie KOSZTOWAĆ krakowska sucha w sierpniu 2025r.? Ja nie wiem, może asy z Azot tak, ale wiem, ile będę mógł wydać na zakup tejże kiełbasy. Wnioski? Jak w tym kawale, gdzie pacjenci zakładu psychiatrycznego obserwowali ogrodnika nawożącego truskawki. Polecam!

Karolina 14.06.2024 15:30
Nie rozumiem dlaczego ludzie obawiają się utraty pracy w ZAK.5 tysięcy na rękę to wszędzie już można zarobić.

Zenon 14.06.2024 19:39
Tłumaczę i objaśniam: o utratę pracy boją się ludzie z ZAK, którzy nic nie potrafią robić, ludzie którzy nic nie chcą robić, ludzie którzy chcą pobierać pieniądze niewspólmierne do rzeczywistej wartości rynkowej swojej pracy oraz ludzie, których kręci tak zwana hierarchia. Reszta jest spokojna i albo już sami odchodzą, albo są w trakcie przygotowań do odejścia, albo bez stresu czekają na dalszy, szybki rozwój sytuacji. Garniturowcy biurowcy - ściemniacze bez wiedzy i umiejętności z wypłatą powyżej 10k PLN rzeczywiście mają stres, bo zajrzy do nich bieda i głód. Bez znajomości przyjdzie dla nich czas PRAWDZIWEJ pracy. Bez garnitura, spotkań, konferencji, tabelek i czapkowania im. Wolny rynek będzie dla nich boleścią - efekty pracy, wydajność pracy, nadgodziny, soboty w robocie i tak dalej.

No cóż 15.06.2024 09:49
Akurat tam się zarabia tysiac mniej... 4 płacą

Adi 18.06.2024 19:48
Nowy leszcz z mitem Azotów w głowie: troszkę powyżej najniższej krajowej. Robotnik zmianowy z 20 lat pracy: 70PLN/rok stażowego, 1700PLN dodatku zmianowego plus jakaś pensja; razem około 8000PLN. Ładnie. Umocowani: kwoty pięciocyfrowe. Wszystkie kwoty NETTO! Chciałem tam pójść robić za technologa i jak powiedziałem 4000PLN netto, to patrzyli jak na kosmitę. No to pomyślta, komu warto się trzymać.

Konstanty Kostek Szczerbic 14.06.2024 14:34
Nowy zarząd ZAK chce uzdrowić finanse firmy: polegać on będzie na zwiększeniu wydajności produkcji poprzez zwiększenie nakładu frajerów ZAK a tym samym podniesienie wynagrodzenia miesięcznego, premii, dodatków i nagród dla członków zarządu ZAK ciężko starających się o byt frajerów by coraz więcej tyrali.

Brajanek 14.06.2024 08:11
A kiedy zarząd zamierza pozwalniać pisowskich nominatów?

Joseph 15.06.2024 21:24
"i zamienić na innych (darmozjadów) niekoniecznie z PO.

Zenon 14.06.2024 05:41
Cyt.: Od zawsze dobrą stroną ZAK była komunikacja z rynkiem. Naprawdę? Warto w tym temacie przepytać ludzi, którzy kiedykolwiek chcieli coś kupić w ZAK, którzy kiedykolwiek przywieźli coś do ZAK lub którzy kiedykolwiek świadczyli jakieś prace i usługi na rzecz ZAK. Ta wyśmienita komunikacja to: bufonada, czesto zwykłe chamstwo, nawyki szlacheckie (jakieś hierarchie, wysokie mniemanie o sobie), wysokie ego a przede wszystkim ogromny paraliż decyzyjny i NA WSZYSTKO MAMY CZAS! Tak nie działa wolny rynek i dopóki nie wyeliminuje się tej "szlachty", to żaden plan naprawczy nie zadziała.

ja 13.06.2024 20:21
Pani prezes to bardzo elegancka kobieta.

Z miasta możliwości 13.06.2024 19:44
Czyżby zapowiedz zaciskania pasa ? Redukcja kosztów, czyli zwiększenie zysku (w tym przypadku zmniejszenie strat) poprzez redukcję pracowników. Typowe działania menedżerów.

Zenon 14.06.2024 05:45
Redukcja kosztów nie jest zwiększaniem zysków. Tak jak koszty, to nie jest to samo, co budżet. I tak jak nie da się zaplanować kosztów, za to da się zaplanowac budżet. W ZAK tego nie rozumieją - oni planują koszty, naprawdę. Na rok do przodu i z rozbiciem na miesiące. Niech grają zatem w lotto, skoro tacy wróżbici, a nie biora się za biznes. Albo niech zaczną robić w meteorologii i planują pogodę. Zarobią wtedy miliardy i raz dwa odrobią te straty.

dan 14.06.2024 06:09
A wystarczyło, żeby poprzednicy nie kradli...

Jeju 14.06.2024 20:16
zgadzam się, szczególnie ci przed 2015 rokiem

Rychu, taki lepszy Ryszard 14.06.2024 22:39
dan 14.06.2024 06:09
A wystarczyło, żeby poprzednicy nie kradli...
PiS miał błogosławieństwo od biskupów, prezydent łapał hostię. W PiS nikt nie kradł, a nominaci PiS w SSP to kryształowe postacie, brylanty zarządzania. Nie znasz się na prawdziwej polskiej szkole zarządzania.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ