Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 22 lutego 2024 15:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wielki sukces uczniów "Dziewiętnastki" w piłce halowej. Niestety radość trenera drużyny przerwała tragiczna wiadomość

Dla uczniów "Dziewiętnastki" był to ważny, historyczny dzień. Drużyna z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 19 dostała się do finału wojewódzkiego piłki halowej i zwyciężyła, dostając się do kolejnego etapu. Będzie walczyć z drużynami z całej Polski. Niestety dla trenera drużyny był to dzień pełen radości i ogromnego smutku, podczas turnieju dostał wiadomość o śmierci mamy.
Wielki sukces uczniów "Dziewiętnastki" w piłce halowej. Niestety radość trenera drużyny przerwała tragiczna wiadomość

Dzisiaj w Hali Widowiskowo-Sportowej "Azoty" odbył się finał wojewódzki piłki halowej Futsal chłopców młodszych, w którym wzięli udział uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej nr 19. Drużyna "Dziewiętnastki" walczyła z zawodnikami z Kluczborka, Namysłowa i Brzegu. Organizatorem finału był Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kędzierzynie-Koźlu.

-To najlepsi z najlepszych z województwa opolskiego. To naprawdę rzadkość, że drużyny z Kędzierzyna-Koźla dochodzą tak daleko w tym sporcie. Cieszę się z tego powodu i jestem dumny, że odbywa się to właśnie u nas - mówi Tomasz Radłowski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. 

Trenerem drużyny od lat jest Jan Węgrzyn, który w tym dniu, między jedną a drugą połową meczu, odebrał telefon z informacją o śmierci mamy. Było to dla niego trudne, ale nie zostawił dzieci i był z nimi do końca rozgrywek.

- Od  37 lat nikomu z naszej szkoły nie udało się zajść tak wysoko w tej konkurencji w igrzyskach dzieci. Jestem z dzieciaków naprawdę dumny. Niestety dotknęła mnie straszna tragedia i nie potrafię się cieszyć tak, jakbym chciał. Odeszła moja mama. Myślę, że ona wiedziała jak to jest dla mnie ważne i gdzieś będąc już u góry dodała dzieciom skrzydeł. Bo pierwszą połowę przegrywaliśmy, a drugą ze zdecydowaną przewagą wygraliśmy. To właśnie w przerwie meczu dostałem wiadomość o jej śmierci. Jestem pewien, że to dzięki jej wsparciu wygraliśmy. Ten turniej obiecałem mamie, że wygram i wygraliśmy właśnie dla niej - mówi Jan Węgrzyn, trener.

Foto: KK24, psp19



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Jacek 06.02.2024 17:18
Babingtona Babintona Bambingtona W lotki

Cekin 07.02.2024 20:53
Balbina. a nie, to ten mały z łupieżem.

mama 05.02.2024 22:45
A dzisiaj też były zawody badmintona powiatowe na drugiej hali i takich ładnych medali nie było. Nie było wcale medali. Od czego to zależy, że jedne dzieci dostają medale a inne nie?

antyNWO 06.02.2024 13:20
Od sponsora.

Olaf 06.02.2024 21:55
??? Jakiego sponsora? To zawody szkolne były.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ