Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 marca 2024 08:13
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Potrącenie na przejściu dla pieszych. Służby ratunkowe interweniują na ulicy Kozielskiej

Policja oraz pogotowie ratunkowe interweniują przy ulicy Kozielskiej, gdzie doszło do potrącenia kobiety przechodzącej przez przejście dla pieszych.
Potrącenie na przejściu dla pieszych. Służby ratunkowe interweniują na ulicy Kozielskiej

Do wypadku doszło przed godziną 20. Jak wynika ze wstępnych ustaleń mundurowych, starsza kobieta kierująca osobowym mercedesem skręcała w lewo z ulicy Ignacego Paderewskiego w ulicę Kozielską. W tym samym momencie na przejście dla pieszych niedaleko skrzyżowania wchodziła kobieta. Kierująca osobówką nie zauważyła pieszej, doszło do potrącenia.

Poszkodowana została przekazana pod opiekę ratowników, którzy ustalają obrażenia. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
ArtK 05.02.2024 13:32
I jak już któryś raz z kolei i od wielu lat powtórzę: dlaczego w tym mieście nie stosuje się rozwiązań, które już dawno sprawdziły się w innych krajach, gdzie też kierowcy i piesi nie potrafili dostosować się do panujących przepisów i zasad. Dla przykładu: w takiej małej ale mocno zmotoryzowanej Holandii, poradzono sobie w bardzo prosty sposób - większość przejść dla pieszych, jest mocno podniesiona w stosunku do reszty jezdni, co wymusza na kierujących, spore spowolnienie jadącego pojazdu i daje im szanse na bezkolizyjne pokonanie tegoż przejścia. Podwyższenia zwane w Holandii "dremplami", są tak mądrze skonstruowane, że np. na przejściu dla pieszych, wymuszają ograniczenie prędkości pojazdu do 30/40 km/h aby przejechać przez nie komfortowo a w przypadku większej prędkości, powodują co najmniej dyskomfort przejazdu a w skrajnych przypadkach (dużo za dużej prędkości) nawet uszkodzenie zawieszenia. Co ciekawe, takie podwyższenia, potrafią być ostrzejsze (pod większym kątem) od dłuższego odcinka drogi na którym jest ograniczenie do 50 km/h a np. od bardzo bliskiego wyjazdu z ronda, są łagodniejsze (bo na rondzie nikt szybko nie jedzie) - przykład: przejście dla pieszych przy rondzie przed wiaduktem od strony ul. Kozielskiej. Według mnie to bardzo proste i skuteczne rozwiązanie, nie wymagające zbytniej inteligencji od kierującego. Nawiązując do przejść dla pieszych w naszym mieście a w szczególności tych na ulicy Kozielskiej, to pomimo mojego wieloletniego doświadczenia za kierownicą i zachowania szczególnej ostrożności, zdarza mi się nie zauważyć pieszych wchodzących na przejścia i to nie dla tego że jadę z szybko lub grzebię w telefonie a dla tego, że większości z nich ubranej w ciemnej barwy odzież, zwyczajnie nie widać. Dobrym pomysłem są światła aktywowane na życzenie pieszego lub co najmniej takie rozwiązanie jak na przejściu dla pieszych w Koźlu na wysokości Poczty Polskiej - tzw. aktywne przejście z czujnikami ruchu i odpowiednimi ostrzegaczami świetlnymi. Może ktoś decyzyjny w K-Koźle przeczyta moje wypociny i przemyśli temat - bo lepiej chyba zapobiegać wypadkom niż prowokować do nich. Pozdrawiam wszystkich spokojnie jeżdżących.

Ja 06.02.2024 07:57
To jest skrajnie nieodpowiedzialny i nieprzemyślany pomysł. Proszę zwrócić uwagę na budowę KK. Takie rozwiązania można stosować (i stosuje się je - również w KK) na osiedlowych uliczkach. To nie jest miejsce na tego typu dyskusję, ale podane przez Pana rozwiązanie niesie ze sobą wiele niekorzystnych implikacji. Posługując się właśnie choćby przykładem ulicy Kozielskiej proszę zwrócić uwagę jak zmieniły się warunki dojazdu choćby dla służb w godzinach szczytu, poprzez zwężenie ulic. A to tylko jedna z dodatkowych komplikacji.

Gość 05.02.2024 08:10
Przykro że ktoś został potrącony tylko z drugiej strony trzeba zwrócić uwagę na to że pieszy nie popatrzy czy można przejść bezpiecznie a po co się rozglądać przecież mają pierwszeństwo wcale nie prawda nie znają przepisów a przechodzenie przez przejście z nosem w telefonie i słuchawki w uszach wogóle nie rozglądają się wchodzą to już jest plaga tego nikt nie widzi a jak wiadomo samochód nie zatrzyma się w miejscu no ale wiadomo kierowca jest winny.Więcej kontroli i karania pieszych.

obserwator 05.02.2024 08:02
Chciałbym wszystkim przypomnieć, że przepisy dotyczące zachowania pieszego przed wejściem na przejście jeszcze nie uległy zmianie. Cały czas obowiązuje ich zatrzymanie się przed wejściem na przejście i upewnienie się w obu kierunkach czy nie nadjeżdża pojazd. Oczywiście nadinterpretacja pierwszeństwa na przejściu powoduje nieporozumienia itd. I tu powinna zadziałać policja i odpowiednio karać pieszych za wtargnięcie na przejście.

Obserwator 09.02.2024 10:54
Zacny podszywaczu. Trzeba docenić bliżnich, szczególnie ich intelekt i umiejętność rozumienia czytanego tekstu. Proponuję przeczytać Kodeks Drogowy odnośnie tego tematu. Oto link strony Sejmu RP z Kodeksem Drogowym obecnie obowiązujący. Miłego czytania z zrozumieniem tekstu: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970980602/U/D19970602Lj.pdf

Pierwszeństwo 04.02.2024 06:01
Obciążonym za wypadek powinni być też piesi którzy wchodzą z premedytacją na przejście nie upewniając się że nic nie jedzie.Przepisy w tym zakresie są chore i nie normalne.Tyle w temacie

Ja 04.02.2024 16:35
Przepisy nie są chore. Problem polega na tym, że większość ludzi zna tylko i wyłącznie ich medialną (błędną!) interpretację. W ubiegłym roku MI w interpelacji wskazało, że pieszy przed przejściem dla pieszych NIE MA PIERWSZEŃSTWA przed pojazdem. Ponadto pieszemu przepisy zabraniają wchodzenia przed nadjeżdżający pojazd NAWET NA PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH. Tylko jeśli większość z nas czerpie wiedzę z wątpliwych źródeł, lub magicznie za pomocą "wydaje mi się" włącza nieśmiertelność, to mamy jak mamy.

Mary 04.02.2024 18:33
natomiast kierowca który mocny przyspiesza przed przejściem dla pieszych powinien stracić prawko i samochód nagminne na rondzie przy DK Chemik

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ