Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 3 marca 2024 00:32
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nie wszędzie można trzymać kury, auta nie myj na trawniku. Co jeszcze jest w regulaminie utrzymania czystości?

Wielu mieszkańców na co dzień może nie zdawać sobie sprawy z jego istnienia, choć określa on szereg obowiązków, zaleceń i zakazów, których należy przestrzegać, aby nie narazić się urzędnikom i straży miejskiej – mowa o regulaminie utrzymania czystości i porządku w gminie Kędzierzyn-Koźle.

Po zmianie przepisów ustawowych na jednej z ostatnich sesji rady miasta regulamin został ponownie przyjęty. To zbiór regulacji odnoszących się do szeroko rozumianego ładu na terenie Kędzierzyna-Koźla, których przestrzegać powinien każdy. Zakres przepisów jest bardzo szeroki – od obowiązku utrzymania chodników przy posesjach, przez zasady mycia pojazdów, po warunki hodowli zwierząt.

Regulamin nakłada na właścicieli posesji obowiązek odśnieżania przylegających do nich chodników, jeśli są one przeznaczone do użytku publicznego, co budzi wiele kontrowersji. Te akurat przepisy z reguły są znane właścicielom nieruchomości. W kwestii przypominania o ich obowiązywaniu można liczyć na straż miejską. Za nieutrzymany chodnik grozi mandat. Gorzej, jeśli ktoś się na nim przewróci. Wówczas w grę wchodzi też odszkodowanie.

Mniej powszechna jest wiedza o zasadach mycia pojazdów, które obowiązują także wtedy, gdy czynność dokonywana jest na prywatnej posesji. Można to robić, ale z pominięciem silnika. Samochód musi stać na twardej powierzchni, a detergent powinien być biodegradowalny. Ścieki natomiast należy odprowadzać do kanalizacji sanitarnej lub  zbiorników bezodpływowych. Beztroskie mycie auta na trawniku zatem odpada i zgodnie z regulaminem jest niedopuszczalne. W obrębie nieruchomości można także dokonywać napraw, z wyłączeniem wymiany płynów eksploatacyjnych, o ile czynności te nie stanowią uciążliwości dla sąsiadów.

Interesująca dla wielu mieszkańców z pewnością jest część regulaminu odnosząca się do hodowli zwierząt domowych. Pupile nie mogą być uciążliwe dla otoczenia i zakłócać spokoju innym mieszkańcom. W miejscach publicznych pies powinien być prowadzony na smyczy, a jeśli jest rasy uznanej za agresywną, mieszańcem tej rasy lub stwarza zagrożenie dla otoczenia, musi mieć założony kaganiec. Właściciel powinien także umieścić na posesji tabliczkę ostrzegawczą „Uwaga! Posesji pilnuje pies”, „Uwaga! Agresywny pies”. Zwierzęta domowe nie mogą samowolnie opuszczać nieruchomości. Na spacerach po czworonogu trzeba posprzątać. Zostawienie kupy na trawniku może skończyć się mandatem. Obowiązek nie dotyczy osób niewidomych i dotkniętych ciężką niepełnosprawnością. Jeśli zwierzę zdechnie, należy na własny koszt przekazać je do utylizacji. Urządzanie pochówków w ogrodzie lub w lesie w myśl regulaminu nie wchodzi więc w grę.

Co ze zwierzętami gospodarskimi, jak na przykład kury albo prosięta? W Kędzierzynie-Koźlu obowiązuje zakaz ich hodowli na obszarach wyłączonych z produkcji rolnej zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, za wyjątkiem istniejących gospodarstw rolnych oraz działów specjalnych produkcji rolnej, a także ogrodów działkowych, jeśli ich funkcjonowanie określa odrębny regulamin. Inaczej mówiąc – w przydomowym ogródku nie można postawić sobie kurnika albo chlewika. Chyba że nieruchomość jest położona na terenach oznaczonych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jako tereny zabudowy mieszkaniowej oraz tereny usług nieuciążliwych na osiedlach: Rogi, Kłodnica, Cisowa, Lenartowice, Miejsce Kłodnickie, Sławięcice, Przyjaźni – oprócz ulicy Szkolnej i… Pogorzelec. Dopuszcza się tam utrzymywanie na własne potrzeby drobiu – do 10 sztuk, zwierząt futerkowych - do 10 sztuk, a pozostałych zwierząt gospodarskich – do 2 sztuk.

Wszystkie wymienione osiedla mają charakter wiejski – poza Pogorzelcem, który po powstaniu hipermarketów i galerii handlowej w zasadzie stał się centrum miasta. Urzędnicy nie potrafią przekonująco uargumentować, dlaczego właśnie tamtejsi mieszkańcy mogą cieszyć się jajami od własnych kur, a inni nie. Wytłumaczenie jednak jest.

W poprzedniej kadencji samorządu rada miasta także przyjmowała regulamin. Na wniosek ówczesnego radnego Zbigniewa Barszcza do listy osiedli z przyzwoleniem na hodowlę dopisano właśnie Pogorzelec. Jak się później okazało, co odbiło się szerokim echem w mediach, nie tylko lokalnych, radny sam miał tam kurnik. Uchronił więc swoje nieloty przed pójściem na rosół.

Zbigniewa Barszcza w radzie miasta już nie ma. Zapis w regulaminie pozostał.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
baszka164 10.08.2016 12:51
A psa pod netto można przywiązać i iść na zakupy trwające z 1,5 godz. Pies w tym czasie wyje, w domu obok Netto nie można wytrzymać, nic nie słychać, zdarza się to od momentu otwarcia sklepu aż do jego zamknięcia w dzień w dzień, zimą i latem. No to w końcu ci ludzie idą na zakupy czy na spacer z tym psem, bo czasami mam ochotę, jak pies wyje, zejść i odciąć smycz. A co na to obrońcy zwierząt, czy np. Straż Miejska, lepiej żeby pies pogryzł kogoś jak ostatni 3 latkę. W końcu idę na spacer z psem a nie na zakupy

Golab 15.07.2016 10:59
A co z gołębiami? Można czy nie w wyżej wym. dzielnicach?

Bąk 14.07.2016 12:13
istotny tu będzie poziom hałasu i zapach

Rogoski 14.07.2016 00:11
barszcz z Pogorzelca zrobił wioskę i to samo oczoś chce w azotach bo mu sie nie podoba kasyno.

Wydrążona Fiona 13.07.2016 21:44
a puścić trzmiela można jak się idzie chodnikiem, czy też za to mandat można dostać.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ