sobota, 7 listopada 2026 01:50
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pierwsza licytacja bez rozstrzygnięcia. Hotel Lech ponownie trafi pod młotek

Pierwsza licytacja byłego hotelu Lech i sąsiadującej z nim restauracji nie przyniosła rozstrzygnięcia. Teraz oba obiekty ponownie trafią pod młotek, tym razem z niższymi cenami wywoławczymi.
Pierwsza licytacja bez rozstrzygnięcia. Hotel Lech ponownie trafi pod młotek

Hotel Lech przez lata był jednym z charakterystycznych miejsc Blachowni i symbolem czasów, gdy rozwój Zakładów Chemicznych napędzał życie całej okolicy. Obiekt był wizytówką lokalnego przemysłu, przyjmowano w nim zagraniczne delegacje, inżynierów i ważnych gości. W sąsiadującej restauracji odbywały się natomiast dancingi, bale i inne spotkania. Z biegiem lat dawna świetność kompleksu zaczęła jednak zanikać. Hotel przestał pełnić swoją pierwotną funkcję i w ostatnim okresie był wykorzystywany przede wszystkim jako baza noclegowa z kwaterami pracowniczymi. W czerwcu tego roku oba obiekty zostały wystawione na pierwszą licytację komorniczą.

W przypadku hotelu cena wywoławcza wynosiła wówczas 2 004 750 zł. Sam obiekt ma 1533,20 mkw. powierzchni użytkowej, a wraz z nim licytowany jest udział w prawie użytkowania wieczystego gruntów o łącznej powierzchni 3713 mkw. Wartość nieruchomości oszacowano na 2 673 000 zł. Sąsiadująca restauracja została wyceniona na 1 114 000 zł, a jej cena wywoławcza podczas pierwszej licytacji wynosiła 835 500 zł. Budynek ma 648 mkw. powierzchni użytkowej i stoi na działce o powierzchni 3398 mkw. Pierwsze podejście nie przyniosło jednak nabywcy. W efekcie oba obiekty ponownie zostały wystawione na sprzedaż, a ceny wywoławcze zostały obniżone.

Podczas drugiej licytacji za hotel trzeba będzie zaoferować co najmniej 1 782 000 zł. To o 222 750 zł mniej niż podczas pierwszego podejścia. Cena restauracji spadła natomiast do 742 666,67 zł, czyli o 92 833,33 zł mniej niż wcześniej. Druga licytacja hotelu odbędzie się 21 września o godzinie 12.00 w Sądzie Rejonowym w Kędzierzynie-Koźlu. 45 minut później, o godzinie 12.45, pod młotek trafi sąsiadująca z nim restauracja.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Goya 21.09.2026 08:43
Biedny nie zawsze oznacza patologię czego czesto są przykładem polscy emeryci

Legion 19.09.2026 15:00
Noo mieszkania socjalne dla patologi brawo ty !

babcia z Pogorzelaca 19.09.2026 10:55
Najłatwiej sprzedać za bezcen...

55+ 19.09.2026 10:53
Zrobić tam miastowe mieszkania dla samotnych matek z dziećmi a w budynku byłej restauracji, coś na wzór baru mlecznego z domowymi posiłkami. W osobnych pomieszczeniach, świetlica dla dzieci mam pracujących w tym barze. Miały by pracę i mieszkanie w jednym budynku.

Goya 18.09.2026 22:25
Miasto powinno tam zrobić takie małe mieszkanka socjalne bo tego brakuje.

Zdzisław 18.09.2026 07:53
Niesprzedawalne.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ