wtorek, 21 kwietnia 2026 02:10
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Teatr, który zostaje w głowie. KKoFFeina zaprasza mieszkańców na monodram "Przypowieść o krojeniu cebuli"

To nie będzie zwykły wieczór ze spektaklem. To będzie spotkanie z teatrem, emocjami i samym sobą. Już 25 kwietnia w Domu Kultury „Lech” na osiedlu Blachownia kolejna odsłona dobrze znanego w Kędzierzynie-Koźlu projektu KKoFFeina.
Teatr, który zostaje w głowie. KKoFFeina zaprasza mieszkańców na monodram "Przypowieść o krojeniu cebuli"

Tym razem widzowie zobaczą monodram „Przypowieść o krojeniu cebuli” w reżyserii i wykonaniu Radomira Bachara. Spektakl rozpocznie się o godzinie 17:00 i jak zapowiadają organizatorzy, nie pozostawi nikogo obojętnym.
KKoFFeina to projekt, który od lat buduje swoją markę w mieście, przyciągając miłośników teatru offowego. Powstał z potrzeby dzielenia się sztuką żywą, autentyczną, często poruszającą trudne tematy. To przestrzeń dla tych, którzy szukają w teatrze czegoś więcej niż tylko rozrywki.

Na scenie pojawiają się teatry amatorskie z całej Polski, udowadniając, że nie trzeba wielkich instytucji, by stworzyć spektakl, który trafia prosto do widza. Wręcz przeciwnie – to właśnie w tej kameralności i szczerości tkwi siła KKoFFeiny.

Zależy mi na tym, żeby widzowie nie tylko przyszli „obejrzeć spektakl” i wyjść. Chcę, żeby zostali chwilę dłużej – z myślami, z emocjami, z pytaniami. KKoFFeina od początku miała być przestrzenią spotkania: ludzi z teatrem i ludzi z ludźmi. Teatr ma sens wtedy, kiedy coś w nas poruszy i kiedy chce się o tym rozmawiać – mówi Kinga Dębska, organizatorka projektu.

„Przypowieść o krojeniu cebuli” to spektakl, który, jak sama nazwa sugeruje, odkrywa kolejne warstwy. To opowieść o człowieku, emocjach i tym, co często ukrywamy głęboko pod powierzchnią. Kameralna forma monodramu sprawia, że widz staje się niemal uczestnikiem tej historii.
Organizatorzy zachęcają, by zarezerwować miejsce wcześniej. Szczegóły dostępne są na stronie projektu.

Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji poznać KKoFFeiny, to idealny moment, by to nadrobić. Bo to nie jest teatr, który się tylko ogląda. To teatr, który się przeżywa



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ